Japonia zniechęciła Europę do atomu
Japonia walczy o powstrzymanie wycieku radioaktywnego w elektrowni atomowej Fukushima I. Europa wykorzystuje wydarzenia w Azji, by zamrozić własne programy rozwoju energetyki jądrowej.
Wczoraj rząd Angeli Merkel zawiesił (na razie na trzy miesiące) wejście w życie zeszłorocznej ustawy, która pozwalała elektrowniom pracować po 2020 roku. - Wydarzenia w Japonii uczą, że możliwe jest to, co wydaje się nieprawdopodobne z naukowego punktu widzenia. To cezura dla całego świata. Nie przejdziemy nad tym do porządku dziennego - powiedziała wczoraj Merkel. To zmiana o 180 stopni. Według uchwalonej w ubiegłym roku nowej strategii energetycznej Niemiec największa gospodarka Europy miała długofalowo (do 2050 roku) kompletnie przestawić się na energię odnawialną. Zanim by się tak stało, właśnie atom miał być technologią pomostową - neutralną dla środowiska.
W ślady Niemców chcą iść Szwajcarzy. Berno poinformowało wczoraj, że zawiesza projekty modernizacji istniejących i budowy trzech nowych siłowni atomowych. Podobna debata toczy się we Włoszech.
Również wczoraj czekano na reakcję rynków na tragedię w Japonii. Wskaźnik tokijskiej giełdy obniżył się w trakcie sesji o 7,7 proc., co jest najgorszym wynikiem od 2008 roku (księgowa wartość spółek, których akcje są przedmiotem obrotu, spadła o 287 mld dol.). By zapewnić płynność rynku, bank centralny postanowił zasilić go 15 bln jenów (183 mld dol.). Bank Japonii będzie skupować przede wszystkim obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa, a nie obligacje państwowe.
@RY1@i02/2011/051/i02.2011.051.000.001d.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
Po wybuchach w elektrowni atomowej Fukushima I ewakuowano tysiące ludzi. Na zdjęciu: matka rozmawia z zamkniętą w izolatce córką, która została napromieniowana
BJN, RW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu