Wysokie ceny ropy zagrażają gospodarce
Przekroczenie poziomu 100 dolarów za baryłkę ropy naftowej stanowi zagrożenie dla wychodzącej z kryzysu światowej gospodarki, ostrzegła wczoraj Międzynarodowa Agencja Energetyczna.
MAE podwyższyła także swoje szacunki dotyczące światowego zapotrzebowania na ropę - w 2010 r. wyniosło ono 87,7 miliona baryłek dziennie (wzrost o 3,2 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem i o 320 tys. więcej, niż szacowano w grudniu), a w tym roku sięgnie ono 89,1 miliona baryłek. Wzrost popytu jest spowodowany wysokim wzrostem gospodarczym w Azji, zwłaszcza w Chinach, a także większym, niż się spodziewano, zapotrzebowaniem w krajach OECD.
W ostatnich dniach cena ropy na światowych giełdach waha się w granicach 95 - 98 dolarów za baryłkę. To więcej, niż pod koniec zeszłego roku ustaliły kraje OPEC. Uznały one na spotkaniu w Ekwadorze, że cena ropy powinna się kształtować w okolicach obowiązujących wówczas 90 dolarów. Teraz jednak w kartelu widać pewne rozdźwięki - Arabia Saudyjska, która jest największym producentem surowca na świecie, jest przeciwna zbyt wysokim cenom, twierdząc, że zagrożą one wzrostowi gospodarczemu. Libia, Wenezuela i Iran oświadczyły, że nie mają nic przeciwko temu, by bariera stu dolarów została przekroczona.
bjn, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu