Najważniejsze łupkowe wyzwania wciąż przed nami
Ostatnie tygodnie były niezwykle istotne dla sprawy polskiego gazu łupkowego. O jego losach rozstrzygano zarówno w Brukseli, jak i w kraju. O tym, w którą stronę rynek ten się rozwinie dowiemy się w nowym roku
Parlament Europejski (PE) podczas sesji plenarnej przyjął dwa sprawozdania w sprawie wydobycia gazu łupkowego. W rezolucji PE uznano, że gaz z łupków może być tymczasowo ważnym czynnikiem transformacji europejskiego systemu energetycznego w kierunku gospodarki niskoemisyjnej.
Jak twierdzi Jan Staniłko z Instytutu Sobieskiego (IS), nie jest to rozwiązanie docelowo pożądane przez Polskę (PE np. dopuszcza możliwość rozszerzenia katalogu kontrolowanych substancji chemicznych o substancje używane w procesie szczelinowania), jednak PE nie zgodził się przynajmniej na wprowadzenie moratorium na wydobywanie gazu z łupków, co należy uznać za dobry znak. Jest to jednak dopiero początek działań regulacyjnych na szczeblu unijnym - energetyka i ochrona środowiska są obszarami działania zarówno państw członkowskich jak też Brukseli.
PE posiadając prawo tzw. inicjatywy politycznej może zobowiązać Komisję Europejską do zajęcia się tematem gazu łupkowego w celu stworzenia odpowiednich rozwiązań prawnych. "W przypadku uruchomienia KE, Polska wraz z zainteresowanymi firmami powinna włączyć się w proces legislacyjny. Celem naszej administracji musi być zablokowanie niekorzystnych dla Polski rozwiązań, które może forsować KE, będąca ciałem jawnie politycznym. Aby temu zapobiec, trzeba przejść od strategii defensywnej do ofensywnej - pokazać gaz wydobywany ze źródeł łupkowych jako jedną z szans na wdrożenie niskoemisyjnej gospodarki bez strat dla przemysłu, który w przypadku rosnących cen energii może przenosić się za wschodnią granicę Unii" - czytamy w raporcie Instytutu Sobieskiego.
Według Jana Staniłki, jeśli znaczenie gazu ziemnego w europejskim miksie energetycznym ma znacząco wzrosnąć, na co wskazuje dotychczasowa polityka unijna, nie można dopuścić do zablokowania możliwości wydobywania gazu z pokładów łupkowych. Ważnym elementem w grze o łupki jest również walka o finansowanie z funduszy unijnych prac badawczo-rozwojowych w tym obszarze. Jednym ze znaczących problemów w rozwoju łupkowego biznesu w Europie wciąż pozostaje bariera finansowa, a fundusze na badania mogą się okazać istotnym impulsem dla polskich uczelni technicznych.
"Wobec zmieniającej się sytuacji geopolitycznej i rosnącego zniecierpliwienia inwestorów, nie możemy pozwolić na dalsze opóźnienia prac nad ustawą o wydobyciu węglowodorów. Tworzenie potencjalnych sojuszy łupkowych z krajami, które mogą mieć zbieżne interesy z Polską, może być pomocne" - twierdzą eksperci Instytutu Sobieskiego.
Ważnym elementem w grze o łupki jest również walka o finansowanie z funduszy unijnych prac badawczo-rozwojowych w tym obszarze
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu