Górnictwo nie może tkwić w starych rozwiązaniach
Leszek Lerch: warto kontynuować proces prywatyzacji spółek węglowych poprzez giełdę
Jak zapatruje się pan na kwestię kosztów w górnictwie w obliczu spowolnienia gospodarczego?
Spowolnienie gospodarki nie pozostaje bez wpływu na sytuację w górnictwie węgla kamiennego. Należy szukać efektów synergii i oszczędności, co nie jest łatwe, zważywszy na wymogi technologii wydobycia głębinowego. Dodatkowo węgiel kamienny w dużym stopniu wydobywa się spod terenów silnie zurbanizowanych. Kopalnie schodzą z wydobyciem coraz głębiej, co wiąże się z koniecznością ponoszenia coraz wyższych kosztów. Pamiętajmy, że na dzisiaj w strukturze kosztów w górnictwie 60-70 proc. stanowią koszty stałe, w tym wynagrodzenia.
Jakie działania trzeba więc podejmować?
Należy zmierzać w kierunku zwiększania efektywności oraz poprawy organizacji pracy górników, w tym między innymi transportu podziemnego. Oczywiście to też wymaga nakładów finansowych.
Innym problemem jest luka pokoleniowa, likwidacja szkolnictwa górniczego przed laty nie ułatwia pracy menedżerom górnictwa, a jego odbudowa musi potrwać. Na szczęście już się zaczęła.
W dalszym ciągu trzeba zmieniać podejście załóg górniczych. Nie można tkwić w starych rozwiązaniach, gdy otoczenie rynkowe dynamicznie się zmienia. W kopalniach są często nowoczesne i drogie maszyny i one powinny być wykorzystywane w sposób możliwie jak najbardziej optymalny. Jest to szczególnie ważne przy zmniejszającym się popycie na węgiel.
Trzeba też zmierzać w kierunku uzmienniania kosztów. To niepopularne tezy, ale nie ma od tego odwrotu.
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić...
Przykład Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia pokazuje, że można. Tam fedrują przez siedem dni w tygodniu. Związki zawodowe po negocjacjach z zarządem przystały na taki wariant, a ponadto w Silesii udało się wynegocjować nowy zakładowy układ zbiorowy pracy.
Związki zawodowe powinny walczyć przede wszystkim o to, by ludzie mieli pracę i to godziwie wynagradzaną. Należy zauważyć, że związki również się zmieniają i dostrzegają realia rynkowe.
Co z prywatyzacją branży?
Warto kontynuować proces prywatyzacji spółek węglowych poprzez giełdę. Prywatyzacja powinna umożliwić firmom górniczym wejście na rynki kapitałowe.
Spółki te, mając na uwadze obecny miks energetyczny Polski, są podmiotami strategicznymi dla państwa i raczej w krótkim okresie nie powinniśmy pozbywać się nad nimi kontroli.
A inne sposoby finansowania?
Równolegle są również inne możliwości pozyskania finansowania, jak choćby program emisji obligacji przeprowadzony przez Katowicki Holding Węglowy. Inne firmy z branży też rozważają możliwość emisji obligacji.
Ważne też, by dzięki prywatyzacji poprzez giełdę spółki górnicze pozyskiwały środki na realizację własnych inwestycji. Samo upublicznienie spółki to dopiero połowa drogi do sukcesu.
Przykład Lubelskiego Węgla Bogdanka pokazuje, że dodatkowo pozyskane fundusze przeznaczone na inwestycje mogą relatywnie szybko przynieść pozytywne efekty.
@RY1@i02/2012/237/i02.2012.237.16700010a.802.jpg@RY2@
Leszek Lerch, partner Ernst & Young Audit
Rozmawiał: Jerzy Dudała
dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu