Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotos będzie się ścigał z Orlenem o stacje Neste

28 czerwca 2018

Szybszy rozwój sieci ma pomóc gdańskiemu koncernowi poprawić rentowność sprzedaży detalicznej

Gdański koncern chce w przyszłym roku, a więc znacznie wcześniej niż planowano, osiągnąć 10-proc. udział w rynku detalicznej sprzedaży paliw. W strategii ten cel wyznaczono na rok 2015. - Do 10-proc. udziału w rynku brakuje nam już tylko 2 proc. Myślę, że ten poziom uda się nam osiągnąć w 2013 r. - twierdzi Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos (GL).

Przyspieszenie to efekt budowy nowej sieci stacji ekonomicznych Optima. Pierwsze uruchomiono w lipcu ubiegłego roku. W ciągu 14 miesięcy powstały 53. Jak zapewnia Olechnowicz do końca tego roku przybędzie kolejnych 47 obiektów. - W grudniu będziemy mieli już 100 stacji Optima. To stworzy nam odpowiedni poziom ilościowy na rynku - podkreśla.

Eksperci twierdzą, że właśnie 100 stacji to minimalna liczba obiektów, by działalność sieci uznać za rentowną. W Gdańsku zapewniają, że efekty ekonomiczne inwestycji w detal są już widoczne. A to właśnie główny cel przyspieszenia rozbudowy sieci Lotosu. - Notujemy zwiększone obroty - przyznaje Paweł Olechnowicz i dodaje, że wzrost liczby stacji przełożył się na zwiększenie marży detalicznej, i to mimo spadku krajowego popytu na paliwa, który na koniec sierpnia skurczył się o 6 proc.

Lotos ma dziś 34-proc. udział w hurtowym rynku paliw i zaledwie 8-proc. w sprzedaży detalicznej. Dąży do zmiany tych proporcji. Dlatego inwestuje w rozwój Optimy i wymieniany jest wśród faworytów w wyścigu o sieć Neste. Fiński koncern chce się wycofać z Polski i szuka kupca na 106 swoich automatycznych stacji. - Nie dziwi nas, że Lotos jest zainteresowany zakupem stacji, gdyż jego ramię detaliczne ledwo osiąga próg rentowności z powodu braku ekonomii skali - wyjaśnia Peter Csaszar, analityk KBC Securities.

Do zawarcia umowy może dojść w przyszłym roku. - Na podstawie podobnych transakcji dokonywanych w Europie w latach 2005-2011 obliczyliśmy, że wartość sieci Neste wynosi ok. 450 mln zł. To blisko 2/3 wydatków rocznych Lotosu na inwestycje, dlatego też gdańskiej spółce może nie być łatwo sfinansować takie przedsięwzięcie - ocenia analityk KBC Securities.

Wśród firm zainteresowanych akwizycją wymienia się też Orlen. Peter Csaszar uważa, że firmie z Płocka byłoby łatwiej przejąć fińską sieć, bo ma wystarczające zyski i zdrowy bilans. - Jednak Orlen może nie być tak zdeterminowany, ponieważ i tak z niemal 2 tys. stacji jest niezagrożony na pozycji lidera rynku - podkreśla.

368 stacji paliw miał na koniec września Lotos. To daje mu 5-proc. udział w rynku stacji i aż 8-proc. udział w rynku sprzedaży detalicznej

106 stacji w Polsce ma Neste. Kupnem sieci zainteresowane są Orlen, Lotos i firmy rosyjskie

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.