Energetycy godzą się z węglem
Surowce
Firmy, które miały budować w Polsce bloki energetyczne opalane gazem, mogą wkrótce wycofać się z tych inwestycji. Wolą postawić na węgiel.
Elektrownie węglowe zamiast gazowych mogą powstać w Kędzierzynie i Puławach. Na tradycyjne paliwo przychylnie patrzą też w PGE i Enei, bo jak twierdzi Wojciech Ostrowski, wiceprezes pierwszej z grup, obecnie elektrownie gazowe mają niską rentowność. By sytuacja się zmieniła, cena surowca musiałaby spaść o minimum 30 proc. Za węglem przemawia też niska cena praw do emisji dwutlenku węgla. Tona kosztuje około 7 euro. Tymczasem, aby produkcja prądu z gazu była bardziej opłacalna niż z węgla, CO2 powinno kosztować pięć razy więcej.
Odwrót od gazu widać w całej Europie. Projekty gazowe w Hiszpanii zupełnie stanęły, Ukraina zamierza przerobić bloki energetyczne z gazowych na węglowe, a Niemcy z energetyki jądrowej chcą przeskoczyć na węglową. Wkrótce będą mieć 23 takie elektrownie.
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu