Kozienice wybrały Polimex-Mostostal, Chińczycy znaleźli się za burtą
Pachniało wielomiesięcznym konfliktem, ale szykuje się ekspresowy finał rywalizacji o kontrakt wart 6 mld zł
Enea Wytwarzanie, wchodząca w skład Grupy Enea, trzeciego w Polsce pod względem wielkości koncernu energetycznego, wybrała wczoraj najkorzystniejszą ofertę w przetargu na budowę bloku o mocy 1000 MW w Kozienicach. Rywalizację wygrało konsorcjum firm Polimex-Mostostal i Hitachi. Polsko-japoński tandem pobił chińskie konsorcjum na czele z China National Electric Engineering Corporation (CNEEC), zwyciężając w punktacji 97,7 do 92,1 (cena stanowiła 70 proc. punktacji, warunki techniczne 20 proc., czas realizacji i moc bloku po 5 proc.).
Enea liczy, że kontrakt uda się podpisać przed wakacjami. Inwestycja w Kozienicach może ruszyć od razu, bo spółka ma wszystkie pozwolenia. Nowy blok ma ruszyć w 2017 r.
Sprawy się skomplikują, jeśli od wczorajszego wyboru odwołają się Chińczycy. Twierdzą oni, że polsko-japońskie konsorcjum zawyżyło parametry techniczne oferty i zaproponowało niewykonalne tempo realizacji. I choć było o ok. 120 mln zł droższe, wygrało przetarg. Polimex-Mostostal zaoferował budowę bloku o mocy 1000 MW i sprawności 45,59 proc. za 6,28 mld zł w ciągu 58 miesięcy. CNEEC, które do walki stanęło z ofertą na budowę bloku o mocy 919 MW i sprawności 44,7 za 6,16 mld zł w ciągu 71 miesięcy, zażądało wglądu w ofertę konkurencji. Kozienice powiedziały "nie". - Odmówiono nam dostępu do warunków technicznych, harmonogramu płatności, a nawet listy podwykonawców. Widać, że nie chcą Chińczyków w Kozienicach - mówi Marek Frydrych, który reprezentuje w Polsce koncern CNEEC.
Frydrych przypomina, że niektóre zaproponowane urządzenia ze wstępnej oferty Hitachi na budowę podobnego bloku w Jaworznie dla Tauronu zostały przez zamawiającego odrzucone. - Tauron nie chciał prototypowych rozwiązań, Enei widocznie to nie przeszkadza - kwituje Frydrych. Chińskie konsorcjum ma 10 dni na odwołanie.
Kozienice bronią się przed zarzutami, twierdząc, że zwycięska oferta uwzględnia najnowsze osiągnięcia techniki, a bloki o podobnych parametrach realizowane są m.in. w Niemczech. Obie oferty złożone w przetargu trafiły pod lupę ekspertów Energoprojektu Katowice. We wnioskach raportu, do którego dotarł DGP, można przeczytać, że nie ma podstaw sądzić, aby podane przez Hitachi dane techniczne były nierzetelne lub nierealne.
@RY1@i02/2012/103/i02.2012.103.00000120a.802.jpg@RY2@
Największe kontrakty w energetyce
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu