Większa podaż ropy ural sprzyja Lotosowi
Spółka tygodnia
Gdański Lotos był jedną z ośmiu spółek z WIG20, które ubiegły tydzień zakończyły wzrostami. Akcje zdrożały o 3,7 proc., co było najlepszym wynikiem wśród 20 największych spółek z naszego parkietu. Liczony dla nich indeks spadł o 1,2 proc. Spośród 12 firm, które zanotowały spadki, najgorzej wypadł TVN. Kurs spółki zjechał o 12 proc.
W piątek na zamknięciu notowań jedna akcja Grupy Lotos kosztowała 29,97 zł. Konrad Anuszkiewicz, analityk domu maklerskiego Ipopema Securities, tak dobre notowania spółki paliwowej wiąże z widoczną na rynku poprawą marż rafineryjnych. Łączy się to ze wzrostem tzw. dyferencjału, czyli różnicy pomiędzy ceną jednej baryłki ropy naftowej brent, notowanej w Londynie, i baryłki ropy ural importowanej z Rosji, o znacznie większej zawartości siarki. Polskie rafinerie bazują głównie na surowcu pochodzącym z Rosji, dlatego sytuacja jest dla nich korzystna. Jest ona efektem m.in. uruchomienia przez Rosjan nowego terminalu i zwiększenia planów eksportowych na II kwartał. Według wstępnego harmonogramu eksportowego opublikowanego pod koniec marca przez Transnieft, rosyjskiego monopolistę w dziedzinie rurociągowego transportu ropy, o prawie 30 proc. ma wzrosnąć w kwietniu wielkość dostaw rosyjskiej ropy przez terminale nad Bałtykiem.
@RY1@i02/2012/079/i02.2012.079.000000200.802.jpg@RY2@
Lotos
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu