Ogniwa paliwowe powinny być tańsze
Wielka Brytania chce zostać liderem w wyścigu, którego celem jest zbudowanie bezemisyjnego silnika samochodowego
Acal Energy, który stworzył tanie ogniwo wodorowe, i ITM Power, notowany na giełdzie AIM producent paliwa wodorowego, otrzymały 500 tys. funtów - z obietnicą dalszych 5 mln - od Carbon Trust, państwowego funduszu, który chce, by te dwie firmy połączyły swoje technologie.
Ogniwa paliwowe zamieniają energię chemiczną z wodoru w elektryczność poprzez reakcję z tlenem, podobną do tej, która zachodzi w baterii. Jedynymi pozostałościami są woda i temperatura. Do funkcjonowania potrzebują jednak zazwyczaj drogich katalizatorów z platyny.
Brytyjski naukowiec, Francis Bacon, opracował pierwsze funkcjonujące ogniwo paliwowe w 1932 r., a koncepcja płynnej katody została zademonstrowana w latach 50. Andrew Creeth, współzałożyciel Acal Energy, wykorzystał swoją wiedzę o detergentach - wcześniej pracował dla Unilevera - by znaleźć tańszy i bardziej wydajny system.
ITM Power, który produkuje wodór z wody i tworzy wodorowe systemy energetyczne, opracował unikalną membranę do przetwarzania wody w wodór lub produkowania elektryczności z wodoru, ograniczając ciężar i wielkość systemu.
Ben Grazioano, menedżer ds. komercjalizacji technologii w Carbon Trust, powiedział, że współpraca tych dwóch firm może ograniczyć koszt wytwarzania energii przez ogniwo paliwowe do niespełna 37 dol. za kilowat, przez co staną się one konkurencyjne dla tradycyjnych silników. Dodał, że branża może być warta 1 mld dol. w Wielkiej Brytanii i 26 mld dol. globalnie w 2020 r. i odpowiednio 19 mld i 180 mld dol. w roku 2050.
Ogniwa paliwowe są stosowane w amerykańskich promach kosmicznych, okrętach podwodnych US Navy, wózkach widłowych i w energetycznych systemach zapasowych. Daimler w 2011 r. wprowadził na ulice Londynu autobus zasilany ogniwem paliwowym, ale dekady badań prowadzonych przez koncerny motoryzacyjne nie zaowocowały dotąd modelem wystarczająco tanim, by skierować go na masowy rynek.
Jednak Byron McCormick, dyrektor Acal Energy, twierdzi, że moment jest odpowiedni. - Spodziewamy się utrzymania bardzo wysokich cen benzyny, bo popyt rośnie w coraz większej liczbie krajów. Auta elektryczne mają swoje ograniczenia. To skazuje nas na ogniwa paliwowe - twierdzi.
Powiedział, że największym ograniczeniem - abstrahując od kosztów wstępnych - jest brak infrastruktury wodorowej, w tym stacji paliwowych. Dodał jednak, że rządy zaczynają rozwiązywać ten problem, szczególnie w Niemczech i w Japonii, i że branża chemiczna oraz naftowa produkują znaczne ilości wodoru. Celem jest stworzenie dostępnego ogniwa paliwowego do końca 2014 r. i sieci zasilającej rok później.
Simon Bourne, dyrektor technologiczny ITM, powiedział że wstępne testy pokazały, iż połączenie tych dwóch technologii może dać najlepszy efekt rynkowy.
Solvay, belgijska firma chemiczna, jest znaczącym akcjonariuszem w Acal Energy. Zainstalowała ogniwo paliwowe w swojej fabryce wody utlenionej w Warrington, gdzie znajduje się siedziba Acal Energy, by przeprowadzić testy i monitoring.
ITM ma dwa vany zasilane przez ogniwa paliwowe, testowane przez DHL i firmę remontową Autoglass. W styczniu podpisał umowę z Marks & Spencer na sześciotygodniowy test wózków widłowych zasilanych wodorem w jej centrum dystrybucyjnym.
Carbont Trust już przekazał każdej z firm milion funtów. Acal Energy, założony w 2004 r., dostał dodatkowo 12 mln funtów od prywatnych inwestorów, w tym japońskiego Sumitiomo i niezidentyfikowanego japońskiego koncernu motoryzacyjnego.
Branża producentów ogniw paliwowych może być warta w 2020 r. 26 mld dolarów
Andrew Bounds
"Financial Times"
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2012. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu