Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Cenny gaz z wysypisk śmieci

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jadwiga Buras: Ponad 650 nieczynnych składowisk odpadów czeka na odgazowanie. Odzyskanym tam gazem można zaopatrzyć średniej wielkości miasto w energię i ciepło

Wysypisko w Radiowie jest wysypiskiem starym. Składowanie odpadów komunalnych rozpoczęto tam już w 1961 r., a zakończono w 1991 r. Od tej pory składuje się tam jedynie balast z kompostowni, czyli odpady nienadające się do kompostowania. Konieczność składowania balastu wymusiła wybudowanie instalacji odgazowania. W wielu innych przypadkach polskie urzędy nie wymagają budowy instalacji do odgazowania. Co najwyżej podejmuje się próby monitorowania emisji gazu, co nie daje żadnych efektów ekologicznych, nie mówiąc już o efektach energetycznych. W polskich przetargach od firm oferujących instalacje odgazowania składowisk nikt nie żąda referencji mówiących o efektywności funkcjonowania instalacji. Niektóre instalacje stające do przetargów działają, ale tylko na papierze. Szybko doszliśmy więc do wniosku, że skoro w Polsce rzetelne odgazowanie składowisk odpadów nie jest priorytetem, to szwedzka technologia na nic się tu nie przyda. Gdy jednak pojawiła się propozycja odgazowania wysypiska Radiowo postanowiliśmy pokazać, że nasza technologia świetnie się tam sprawdzi.

Technologia zastosowana w Radiowie to wynik wielu lat doświadczeń i rozwoju technologii na podstawie praktyki działania ponad stu instalacji do odgazowania składowisk w Szwecji, Norwegii, na Litwie i Łotwie. W Radiowie ze względu na przykrycie gazotwórczej frakcji odpadów warstwą ziemi o grubości ok. 8 m, balastem z kompostowni i gruzem budowlanym, strome zbocza składowiska utrudniające wykonanie optymalnej ilości odwiertów, jak też krótki termin realizacji przedsięwzięcia, stanęliśmy przed trudnym wyzwaniem. Mimo to postanowiliśmy się z nim zmierzyć. Zachętą było dla nas to, że polska polityka energetyczna oferuje wsparcie dla przedsięwzięć z zakresu OZE. Dzięki temu liczymy na zwrot zainwestowanych środków w ciągu 8 - 10 lat, w zależności od ilości gazu w składowisku.

Szacuje się, że w Szwecji potencjał energetyczny biogazu z odpadów (nie tylko ze składowisk) sięga 10,6 TWh. W 2012 r. zużycie biogazu przyniesie ok. 3,5 TWh energii - perspektywy rozwoju są więc interesujące. Jeżeli przyjmiemy, że potencjał energetyczny biogazu w jednym tylko regionie Szwecji - Skanii (11 tys. ha, 50 proc. ziem uprawnych, 1,1 mln ludności) - wynosi 3 TWh, to w Polsce wartość ta powinna być co najmniej trzydziestokrotnie większa. Powinna więc wynosić ok. 90 TWh. Jednak potencjał to jedna sprawa, a zdolność jego wykorzystania to druga. Dla rozwoju instalacji wykorzystania biogazu ze składowisk odpadów niezbędne jest stworzenie (i nadzorowanie funkcjonowania) odpowiednich regulacji administracyjno-prawnych.

Specjalistycznych regulacji nie ma, a przepisy prawa budowlanego są niespójne, np. wymagane jest uzyskanie pozwolenia na budowę instalacji odgazowania w takim obiekcie "budowlanym", jakim jest składowisko odpadów. Inwestorzy borykają się też z trudnościami infrastrukturalnymi, np. stają przed koniecznością inwestowania w rozwój sieci przesyłającej energię, czyli kilometry linii kablowych i drogie stacje transformatorowe. Uciążliwe procedury biurokratyczne, brak wsparcia regulacyjnego i infrastrukturalnego sprawiają, że tego typu inwestycja jest nieopłacalna. Operatorzy sieci przesyłowej nie traktują tego typu instalacji priorytetowo. Trudności przyłączeniowe są powszechnym problemem wytwórców energii ze źródeł odnawialnych. Skutkuje to opóźnieniami realizacji inwestycji, marnotrawstwem energii i emisjami zanieczyszczeń do atmosfery. Gaz składowiskowy powstający w procesie rozkładu organicznej frakcji odpadów komunalnych wymaga szybkiego zagospodarowania, bo jego emisji nie sposób zatrzymać.

Optymalnym sposobem ujęcia gazu ze składowisk odpadów jest system odgazowania poziomy, w którym rurociągi poziome układane są warstwowo w odpadach, począwszy od dna składowiska. Pozwala on zasysać tworzący się gaz już z pierwszych ton składowanych odpadów. Po zakończeniu eksploatacji składowiska tą metodą należy jeszcze wykonać odgazowanie pionowe. Ujęty w ten sposób gaz, niewykorzystany do celów gospodarczych (energia cieplna lub/i elektryczna), powinien być spalony w pochodni spełniającej wymogi unijne w zakresie parametrów emisji z procesu spalania. Metan, główny składnik gazu składowiskowego, ma 23 razy bardziej negatywny wpływ na środowisko i klimat niż CO2. Obok metanu uciążliwym, szczególnie pod względem zapachowym, jest zawarty w biogazie siarkowodór. Emisja ze składowisk odpadów to poważny problem. Dlatego to niedobrze, gdy zadaniem odgazowania składowisk obarcza się wyłącznie prywatne firmy i nie oferuje się im przy tym wsparcia regulacyjnego czy infrastrukturalnego. W obecnych warunkach inwestycja w wykorzystanie gazu z mniejszych składowisk w Polsce może się zwrócić dopiero po 20 latach. Natomiast efekt ekologiczny, jaki osiągniemy przy ujęciu tylko 100 m sześc./h gazu i unieszkodliwieniu go poprzez spalenie w pochodni w okresie 1 miesiąca to redukcja emisji 400 ton CO2. Ten sam biogaz wykorzystany gospodarczo do produkcji energii może zastąpić 33 m sześc. oleju opałowego. A wyprodukowanie z niego energii elektrycznej w ilości 125 MWh pokryje roczne zapotrzebowanie na energię 250 mieszkańców (przy zużyciu 500 kW/os. na rok) lub 25 domów jednorodzinnych.

Składowanie to najdroższa forma utylizacji odpadów. W 2008 r. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) informował o istnieniu w Polsce 656 składowisk wyłączonych z eksploatacji. Jednak tylko w kilku z nich zainstalowano system odgazowania z odzyskiem energii. Nikt przy tym nie potrafi powiedzieć, jaka jest efektywność tych systemów. W niektórych przypadkach GIOŚ podaje, że składowisko jest wyposażone w studnie odgazowujące z emisją gazów do atmosfery. Na wielu starych składowiskach nie wiadomo nawet, jaka ilość odpadów tam spoczywa. Dlatego tak trudno określić, jakie są emisje, a przecież emisje ze składowisk odpadów trwają 30 - 50 lat! Monitoring gazu z odwiertów próbnych także nie daje obrazu emisji. Odgazowanie czynne za pomocą instalacji wyposażonej w studnie w postaci odwiertów i - co najmniej - pochodnię do utylizacji gazu powinno być wykonane na każdym składowisku, także na nieczynnym od lat. A o przeznaczeniu gazu powinny decydować lokalne władze po okresie próbnej eksploatacji odgazowania. Należy oczekiwać wzrostu zainteresowania gmin eksploatacją gazu ze składowisk.

@RY1@i02/2012/004/i02.2012.004.16700040e.802.jpg@RY2@

Jadwiga Buras, dyrektor zarządzająca spółką RG Energia

Rozmawiał Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.