Brytyjczycy znowu stawiają na energetykę jądrową
Wielka Brytania stoi przed groźbą kryzysu energetycznego. Szacuje się, że w efekcie spodziewanego wzrostu gospodarczego oraz postępującej elektryfikacji systemów ciepłownictwa i transportu do 2050 r. zapotrzebowanie kraju na energię elektryczną się podwoi.
Tymczasem jedna piąta brytyjskich mocy wytwórczych - w tym również część starzejących się elektrowni jądrowych - w ciągu najbliższych sześciu lat ma być zamknięta. Do tego dochodzi konieczność wymiany i modernizacji infrastruktury elektrycznej. Ocenia się, że na te cele konieczne będzie nawet ok. 100 mld funtów (prawie 120 mld euro). Aby przeprowadzić niezbędne inwestycje, władze Zjednoczonego Królestwa będą więc musiały pozyskać nowe źródła kapitału, a jednocześnie utrzymać na możliwie najniższym poziomie koszty zakupu energii przez konsumentów indywidualnych oraz biznesowych.
Brytyjczycy znaleźli już rozwiązanie: to inwestycje w Nowe Elektrownie Jądrowe (NEJ), które mają zapewnić ciągłe dostawy energii elektrycznej. Korzyści jest zresztą więcej. Postawienie na NEJ oznacza m.in. spore oszczędności dla konsumentów. Szacuje się, że w latach 2026-2030 brytyjskie gospodarstwa domowe będą płacić za prąd o ok. 74 funty (blisko 88 euro) rocznie mniej niż teraz (według obecnych cen).
NEJ oferują również wiele możliwości dla brytyjskiego przemysłu, m.in. globalną ekspansję branży jądrowej. Wartość planowanych wydatków na budowę reaktorów na całym świecie szacuje się na 930 mld funtów (1,1 mld euro), a wartość inwestycji związanych z rozbiórką reaktorów wycofywanych z eksploatacji - na 250 mld funtów (prawie 300 mld euro). Do tego może dojść rynek związany z przedłużaniem życia istniejących reaktorów i podnoszeniem ich wydajności. Brytyjski przemysł ma szczególne predyspozycje do tego, by uczestniczyć w nowych projektach jądrowych. Ma bowiem w tej dziedzinie bogate doświadczenia i ugruntowaną wiedzę, które może wykorzystać zarówno w kraju, jak i za granicą. Przypomnijmy, że jedna z pierwszych elektrowni atomowych na świecie powstała właśnie w Wielkiej Brytanii (już w 1956 r.).
Z pewnością postawieniu na NEJ i przyciągnięciu inwestycji sprzyjać będzie przedłożony w zeszłym roku w brytyjskim parlamencie program Energy Bill (czyli Rachunek energetyczny). Zawiera on propozycje zasadniczych reform tamtejszej energetyki na kolejne 20 lat, zaś kluczowe znaczenie ma tzw. Electricity Market Reform (EMR). Sednem EMR jest wznowienie inwestycji energetycznych, ograniczenie emisji dwutlenku węgla oraz zapewnienie bezpieczeństwa i konkurencyjności energetyki. W jego ramach do 2020 r. miałyby w Wielkiej Brytanii powstać odnawialne źródła o mocy 30 GW, a do 2030 r. instalacje jądrowe o mocy 16 GW. Ponadto EMR zakłada m.in. realizację projektów dotyczących wychwytywania i składowania dwutlenku węgla.
W efekcie istotnie zmieniłby się tzw. koszyk energetyczny Wielkiej Brytanii. Z powodu wyczerpywania się tradycyjnych nośników energii, takich jak ropa naftowa, gaz ziemny czy węgiel, Zjednoczone Królestwo, które kiedyś było energetycznie niemal samowystarczalne, stopniowo coraz bardziej uzależnia się od importu. Do tego dochodzą unijne naciski na ograniczenie emisji dwutlenku węgla. W nowym, zrewidowanym koszyku energetycznym istotną rolę musiałaby odgrywać właśnie energetyka jądrowa. Obecnie stanowi ona niespełna 20 proc. całości zużycia prądu na Wyspach. Gdyby tamtejsze elektrownie jądrowe osiągnęły moc 75 GW (zakłada to scenariusz, w którym całkowita moc zainstalowana w Zjednoczonym Królestwie sięgnęłaby w 2050 r. ok. 160 GW), ten segment mógłby stanowić nawet 40-50 proc. koszyka energetycznego.
Pierwsze kroki w kierunku wdrożenia nowej energetyki jądrowej w Zjednoczonym Królestwie już poczyniono. Niedawno podjęto decyzję o budowie dwóch reaktorów EPR w elektrowni Hinkley Point C. Projekt realizują EDF wraz ze swoimi partnerami, AREVA oraz inni inwestorzy. - NEJ i Hinkley Point C to fantastyczny impuls dla inwestycji, wzrostu i zatrudnienia - mówi Edward Davey, brytyjski sekretarz stanu ds. energii i zmian klimatycznych. Jest to pierwsza tego typu instalacja nowej generacji w Zjednoczonym Królestwie, jednak kolejne projekty są już w drodze.
@RY1@i02/2013/237/i02.2013.237.00000120a.802.jpg@RY2@
materiały prasowe
Projekt Hinkley Point C
Jerzy Pokora
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu