Trójpak energetyczny nie daje przydomowym elektrowniom gwarancji zwrotu inwestycji
Energetyka
Jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym i dysponujesz wolnym miejscem na działce, możesz obniżyć rachunki za energię, stawiając elektrownię wiatrową, słoneczną lub instalując pompę ciepła. Produkcja własnego prądu z odnawialnych źródeł energii (OZE) była możliwa już wcześniej, ale teraz przydomową siłownię można mieć taniej i szybciej. Długo oczekiwany pakiet zmian w prawie energetycznym i kilku innych ustawach, czyli trójpak energetyczny, wszedł w życie 11 września 2013 r. (Dz.U. poz. 984).
Ustawa precyzuje, że mikroinstalacja to OZE o łącznej maksymalnej mocy zainstalowanej 40 kilowatów (kW) elektrycznych przyłączone do sieci poniżej 110 kilowoltów (kV) lub 120 kW termicznych. Do zasilania gniazdek czteroosobowej rodziny wystarczy mikroelektrownia o mocy nawet dziesięciokrotnie mniejszej.
Eksperci wskazują, że z punktu widzenia osób potencjalnie zainteresowanych inwestowaniem w mikroinstalcje do najważniejszych ułatwień należy zaliczyć możliwość dokonywania uproszczonego i przyśpieszonego przyłączenia przydomowej elektrowni w drodze zgłoszenia. Taka możliwość istnieje w przypadku spełnienia łącznie dwóch warunków: gdy podmiot ubiegający się o przyłączenie mikroinstalacji jest już przyłączony jako odbiorca końcowy oraz moc zainstalowana mikroinstalacji, którą chciałby przyłączyć, jest nie większa niż określona w dotychczas wydanych warunkach przyłączenia, czyli od kilku kilowatów (kW) w przypadku mieszkań w budynkach wielorodzinnych do kilkunastu w domkach jednorodzinnych.
- W przypadku zgłoszenia przyłączenie nastąpi po zainstalowaniu odpowiednich układów zabezpieczających i układu pomiarowo-rozliczeniowego, których koszty zostały przerzucone na operatorów sieci dystrybucyjnej - precyzuje Agnieszka Koniewicz, radca prawny w kancelarii Linklaters.
Kolejne uproszczenia zawarte w trójpaku to zwolnienie z obowiązku wnoszenia opłaty za przyłączenie do sieci, zwolnienie prosumentów z obowiązku rejestrowania prowadzenia działalności gospodarczej, wprowadzenie obowiązku zakupu energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji przez właściwego miejscowo sprzedawcę z urzędu po cenie gwarantowanej w wysokości 80 proc. średniej ceny energii z roku ubiegłego, którą ustala Urząd Regulacji Energetyki.
- W odniesieniu do obowiązku zakupu energii przez sprzedawcę z urzędu pojawiają się dalsze pytania oparte na doświadczeniach większych wytwórców. Na przykład, jaki będzie tryb zawierania umowy sprzedaży energii oraz rozliczania kosztów bilansowania? Ustawa nie mówi wprost o tym, że te koszty są przerzucone na sprzedawcę z urzędu, co mogłaby sugerować cena obniżona o 20 proc. - mówi Agnieszka Koniewicz.
Ze względu na brak wpływu przyłączenia mikroinstalacji na gospodarkę przestrzenną gminy, Kowalski składający wniosek o przyłączenie miokroinstalacji do sieci został również zwolniony z obowiązku dołączania do wniosku dokumentów potwierdzających dopuszczalność lokalizacji danego źródła na terenie objętym planowaną inwestycją. To spora oszczędność czasu i pieniędzy. Mimo to eksperci nie spodziewają się boomu na przydomowe elektrownie.
- Nie będzie rozwoju energetyki prosumenckiej bez osobnej ustawy. Wprowadzone w trójpaku rozwiązania nie wystarczą. Propozycja sprzedaży do systemu nadwyżek energii po cenie niższej niż na rynku jest lekką przesadą - mówi Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej.
Rację przyznaje mu Stanisław Pietruszko, prezes Polskiego Towarzystwa Fotowoltaiki:
- Ułatwienia regulacyjne są ważne, ale dla inwestorów, nawet tych najmniejszych, produkcja energii elektrycznej musi być opłacalna - mówi.
Ważne
W Warszawie sprzedawcą z urzędu jest RWE Polska, w Gdańsku Energa, w Poznaniu Enea, na Śląsku Tauron, a w Tarnowie PGE
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu