Dziennik Gazeta Prawana logo

Koło zamachowe gospodarki zdefiniowane po nowemu

27 czerwca 2018

Rozbudowa i modernizacja sektora energetycznego będzie dla Polski najważniejszym wyzwaniem najbliższej dekady

Pod względem skali przedsięwzięcia, jego kosztów i ze względu na jego znaczenie dla polskiej gospodarki oraz bezpieczeństwa energetycznego kraju czeka nas gigantyczna praca.

Według danych Ministerstwa Gospodarki do 2015 r. zostaną wycofane z użycia w Polsce bloki energetyczne o łącznej mocy 2,898 GW, a do 2030 r. zgasną bloki o łącznej mocy 11,457 GW, co stanowi ok. 1/3 obecnie zainstalowanej mocy (36 GW). Rządowa Polityka energetyczna Polski do 2030 r. wskazuje na konieczność zwiększenia mocy zainstalowanej do 44 GW. Konieczność olbrzymich inwestycji w energetykę szczęśliwie zbiega się z dużym spadkiem cen certyfikatów CO2. Niższe ceny certyfikatów zwiększają konkurencyjność energetyki konwencjonalnej wobec OZE (odnawialne źródła energii) - przy cenie certyfikatów w okolicach 3-4 euro za tonę CO2 opłacalna jest tańsza energia z węgla. Bogate rodzime zasoby węgla (w tym brunatnego), nowe czystsze technologie węglowe - to kolejne fakty przemawiające za energetyką konwencjonalną. Można zatem założyć, iż do czasu wybudowania elektrowni atomowej, węgiel i oparte na nim moce wytwórcze pozostaną najważniejszym źródłem energii w Polsce.

Pod względem strategicznym równie ważne dla Polski - choć skromniejsze pod względem skali finansowej - będą inwestycje w sieć przesyłowo-magazynową ropy naftowej i gazu ziemnego. Operatorzy infrastruktury PERN i Gaz System wydadzą odpowiednio po 2,5 mld zł i 8 mld zł przez najbliższe pięć lat.

Dostosowanie polskiego sektora energetycznego (wytwarzanie i dystrybucja) do norm unijnych oraz jego modernizacja mogą kosztować ok. 170 mld zł (w tym 12 największych projektów wartych jest łącznie 62 mld zł). Budowa nowych bloków energetycznych, modernizacjach starych oraz sieci dystrybucji to mogą być największe kontrakty budowlano-inżynieryjne nadchodzących lat. W najbliższej perspektywie będą realizowane trzy projekty: budowa węglowych bloków energetycznych w Kozienicach (6,4 mld zł), Opolu (11 mld zł) i gazowego w Stalowej Woli (1,6 mld zł). Rozstrzygnięcia przetargów na wykonawców tych inwestycji wskazują, że największe szanse będą miały konsorcja z udziałem doświadczonego i działającego od lat partnera. Jest to dobry sygnał i duża szansa dla polskich firm budowlano-inżynieryjnych.

Rozwijający się sektor paliwowo-energetyczny stwarza miejsca pracy nie tylko w nim samym, lecz także wokół niego. W polskim górnictwie i branżach z nim związanych zatrudnienie znajduje ok. 0,5 mln ludzi. Z kolei jedno miejsce pracy w budownictwie to ok. 6-7 miejsc pracy w firmach podwykonawczych (produkcja materiałów budowlanych, transport, instalacje elektryczne i kanalizacyjne etc.).

W okresie kiedy europejska gospodarka nie otrząsnęła się jeszcze z kryzysu gospodarczego, inwestycje w energetyce i przemyśle będą stanowić szczególną szansę dla polskiej gospodarki: mogą się stać jej głównym kołem zamachowym.

@RY1@i02/2013/153/i02.2013.153.000001100.802.jpg@RY2@

Gregor Sobisch, prezes zarządu Polimeksu-Mostostalu

Gregor Sobisch

prezes zarządu Polimeksu-Mostostalu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.