Będą odrębne przepisy dla sektora paliwowego
Surowce
Resort gospodarki chce stworzyć prawo naftowe - dowiedział się DGP. Projekt na wzór takich aktów, jak prawo energetyczne, prawo gazowe czy ustawa o odnawialnych źródłach energii, mógłby powstać w przyszłym roku.
W Ministerstwie Gospodarki zrodziła się idea, by wiele z obowiązujących przepisów regulujących działanie sektora naftowego w Polsce scalić w jeden akt. Prace nad zmianami legislacyjnymi dopiero ruszają.
- Na razie jesteśmy na etapie mocno koncepcyjnym. Prace konsultacyjne czy legislacyjne jeszcze nie zostały podjęte - mówi Elżbieta Piskorz, wicedyrektor departamentu ropy i gazu w MG.
Raczej mało prawdopodobne jest, by projekt ustawy powstał jeszcze w tym roku. Nie jest on wpisany do rocznego programu prac rządu. Jednak eksperci pozytywnie oceniają plany resortu.
- Kompilacja różnych aktów w legislacji może działać pozytywnie. Stworzenie osobnego aktu prawnego byłoby przejrzyste i stosunkowo łatwe - przekonuje Robert Zajdler, ekspert Instytutu Sobieskiego, radca prawny kancelarii Zajdler Energy Lawyers.
Jak zaznacza, taką ustawę naftową byłoby dużo prościej wdrożyć niż trójpak (ustawy - Prawo gazowe, Prawo energetyczne i przepisy o odnawialnych źródłach energii), nad którym prace trwają od kilku lat.
- Przyczyna jest prosta: rynek paliwowy jest po prostu znacznie mniej skomplikowany - wyjaśnia.
O zmiany legislacyjne branża stara się od paru lat.
- Sektor przerobu ropy oraz obrotu paliwami, podobnie jak sektor gazowy czy energetyczny, również zasługuje na swoją specyficzną regulację. To niezbędne - twierdzi Krzysztof Romaniuk, dyrektor Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
Do tej pory argumenty firm paliwowych nie trafiały jednak do urzędników. Teraz MG zmienia front.
- Pozytywnie odnosimy się do proponowanej koncepcji i jesteśmy otwarci na współpracę z branżą przy tworzeniu tych regulacji - deklaruje Elżbieta Piskorz.
Prawo naftowe miałoby scalić zapisy kilkunastu ustaw i rozporządzeń, mających kluczowy wpływ na sektor paliw. Chodzi m.in. o ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych (Dz.U. nr 169, poz. 1199 z późn. zm.), przepisy odnoszące się do koncesji (prawo energetyczne, Dz.U. z 2012 r. poz. 1059), ustawę o efektywności energetycznej (Dz.U. z 2011 r. nr 94, poz. 551 z późn. zm.), a także ustawę o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego (Dz.U. z 2011 r. nr 234, poz. 1392). Branża oczekuje także, że przy okazji uda się zrewidować część z tych zapisów.
- Mocno liczymy na prawo naftowe, o ile zmiany legislacyjne nie nałożą nowych wymogów. Postulat prac nad rozwiązaniem systemowym powinien być połączony z przeglądem przepisów krajowych oraz tych implementujących regulacje unijne, z punktu widzenia kosztów, jakie rodzą dla branży - tłumaczy Piotr Szpakowski, dyrektor biura zarządzania ryzykiem regulacyjnym w PKN Orlen.
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu