Koksowniczy gaz alternatywą dla chemii
Grupa Azoty negocjuje zakup surowca od zakładu w Zdzieszowicach. Rozmowy z ArcelorMittalem są trudne
Zakłady Azotowe Kędzierzyn (ZAK), wchodzące w skład Grupy Azoty, poszukują taniego gazu i sposobu na uniezależnienie się od dostaw z PGNiG. Z kolei Koksownia Zdzieszowice (ZKZ) to największy zakład tego typu w Polsce, produkujący ok. 2 mld m sześc. gazu koksowniczego rocznie. Oba zakłady dzieli tylko 10 km. Więc poważnie myślą o współpracy. Jak ustaliliśmy, Azoty prowadzą negocjacje z właścicielem ZKZ, koncernem ArcelorMittal, w sprawie zakupu nawet kilkuset milionów metrów sześciennych surowca rocznie. - Bez komentarza - ucina pytanie o szczegóły Sylwia Winiarek, rzecznik ArcelorMittal Poland.
To już drugie podejście do współpracy tych koncernów. Wcześniej, jak ujawnia osoba zbliżona do zarządu Grupy Azoty, chemiczna spółka myślała o kupnie nawet połowy produkcji Zdzieszowic. - Chcieliśmy budować elektrociepłownię w Kędzierzynie, zasilaną gazem właśnie koksowniczym - wyjaśnia. Nie udało się jednak dojść do porozumienia. - Ustaliliśmy cenę gazu, ale koncern potrzebował zgód korporacyjnych, by podpisać umowę. Sprawa trafiła do akceptacji w kilku krajach na całym świecie. Minął rok, a decyzji nie ma. Zdecydowaliśmy się więc na budowę elektrociepłowni zasilanej węglem - dodaje nasz rozmówca.
W marcu Azoty ogłosiły przetarg na wykonawstwo elektrociepłowni w formule pod klucz. Budowa ma ruszyć w tym roku i zakończyć się w 2016 r. Ale w ZAK wciąż liczą na porozumienie z ArcelorMittal. - Mamy projekt uruchomienia alternatywnego kotła na parę, do którego mógłby być wykorzystywany gaz ze Zdzieszowic - zdradza informator.
Gaz koksowniczy (procesowy) otrzymywany jest podczas koksowania węgla, m.in. po usunięciu smoły i benzolu. Ma zalety, jak np. wysoka (wyższa niż gazu ziemnego) temperatura spalania. Minusem jest o połowę niższa wartość opałowa (18 MJ/m sześc., zaś gazu ziemnego - 31-35 MJ). ArcelorMittal ma dwie koksownie - jedną w Krakowie, z której gaz wykorzystywany jest na własne potrzeby, a drugą w Zdzieszowicach. Jedna czwarta produkcji ZKZ trafia do odbiorców zewnętrznych. Istotnym producentem gazu koksowniczego jest też u nas JSW - wytwarza ok. 2 mld m sześc. rocznie (spółka na terenie Koksowni Częstochowa Nowa uruchomiła w zeszłym tygodniu pierwszą w Polsce, a trzecią w Europie elektrociepłownię zasilaną gazem koksowniczym).
Azoty zużywają ponad 2 mld m sześc. gazu rocznie. Po wybudowaniu elektrowni w Puławach zapotrzebowanie to wzrośnie do ponad 3 mld. Grupa kupuje głównie od PGNiG. Surowiec sprowadza jednak też z Niemiec, poprzez interkonektor w Lasowie (importuje ok. 30 proc. potrzebnego paliwa). Zaopatruje się także z lokalnych złóż krajowych oraz za pośrednictwem wirtualnego rewersu na Jamale. Planuje również dostawy po 2015 r. w postaci skroplonej via terminal LNG w Świnoujściu. Liczy także na dostawy z Czech. Gaz-System szykuje budowę nowego interkonektora łączącego czeski system przesyłowy z polskim. Gazociąg o mocy przesyłowej 2,5-5 mld m sześc. rocznie prowadziłby z czeskiej miejscowości Hat prosto do Kędzierzyna.
@RY1@i02/2013/103/i02.2013.103.00000080b.802.jpg@RY2@
Chemia - największy odbiorca gazu
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu