Rosnieft: nowy dyplomatyczny młot Rosji
Igor Sieczin to prawa ręka Putina i jeden z najbardziej wpływowych ludzi świata na liście tygodnika "Time"
Gazprom ma poważne kłopoty - tym razem w Rosji. Walkę z gazowym monopolistą rozpoczyna naftowy gigant Rosnieft kierowany przez wpływowego Igora Sieczina. Kreml ma dosyć eksportowej nieefektywności Gazpromu i stawia na jego konkurentów.
Potęga Rosnieftu to głównie zasługa Sieczina, który jako jedyny Rosjanin trafił na tegoroczną listę stu najbardziej wpływowych ludzi świata tygodnika "Time". Sieczin - uważany za prawą rękę Władimira Putina - odpowiedzialny jest za konsolidację sektora naftowego z powrotem w rękach państwa. W latach 2006-2011 pomógł przekształcić Rosnieft w największego producenta ropy naftowej w Rosji. A dzięki tegorocznemu przejęciu TNK-BP koncern awansował do czołówki światowych producentów.
Po sukcesach w sektorze naftowym przyszła kolej na ekspansję na rynku gazowym. Rosnieft zamierza podwoić swój udział w rosyjskim rynku gazowym z 10 do 20 proc. w 2020 r., zapowiedział Sieczin. W tym celu firma zwiększy wydobycie gazu z 41 do 100 mld m sześc. gazu. Ze znalezieniem chętnych na surowiec problemów nie będzie, przekonują rosyjscy analitycy. Koncern zdołał już zakontraktować połowę planowanego wzrostu. Rosnieft zamierza też odbić klientów Gazpromowi, zwłaszcza że w tym roku upływa aż 40 proc. rosyjskich kontraktów tego drugiego. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień rosyjskiej prasy, Rosnieft wraz z niepaństwowym producentem gazu Novatekiem (kierowanym przez przyjaciela Putina Giennadija Timczenkę) lobbuje na rzecz podziału Gazpromu na dwie spółki: przesyłową i wydobywczą. Tak by wyprowadzić magistrale gazowe spod kontroli Gazpromu. To właśnie brak swobodnego dostępu do gazociągów stanowił dotychczas główny hamulec w walce z rynkowym monopolem Gazpromu. Chce także przełamać monopol Gazpromu na eksport gazu, choć na razie chodzi o rynek gazu skroplonego.
- Aktywizacja Rosnieftu w sektorze gazowym oznacza duże kłopoty dla Gazpromu. Jego pozycja na Kremlu osłabła, bo nie jest w stanie spełniać głównej funkcji - dyplomatycznego oręża w rękach Moskwy. Europa nie boi się Gazpromu. Koncern traci europejskich klientów, a Bruksela prowadzi przeciwko niemu dochodzenie antymonopolowe. Sprawia to, że Kreml szuka nowych młotów, a Rosnieft to idealny następca Gazpromu - mówi DGP rosyjski politolog Paweł Salin.
@RY1@i02/2013/081/i02.2013.081.000000600.802.jpg@RY2@
Bloomberg
Rosnieft pod rządami Sieczina chce odbić klientów Gazpromowi
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu