Odbiorca energii będzie również producentem
Firmy energetyczne powinny kształtować trendy rynkowe, wykorzystując nowoczesne technologie i innowacyjne rozwiązania - uważa dr Filip Thon, prezes zarządu RWE Polska i członek zarządu RWE East
Mimo młodego wieku w środowisku europejskiej energetyki Filip Thon nie jest nowicjuszem. Jest aktywny zawodowo w branży od 1995 roku. Od pięciu lat kieruje RWE Polska. A po utworzeniu w 2011 roku spółki RWE East został również członkiem zarządu tej firmy odpowiedzialnym za działalność operacyjną obejmującą handel i dystrybucję.
Od konsultanta do prezesa
Filip Thon ma przegląd sytuacji w energetyce dużej grupy krajów europejskich. RWE East należy do koncernu RWE, który w 2012 roku osiągnął przychody w wysokości 53 miliardów euro, zaopatruje w energię 17 milionów klientów i 8 milionów klientów w gaz w Europie. RWE East zarządza biznesem koncernu w regionie Europy środkowej i Południowej, m.in. w Czechach, Polsce, na Słowacji, Węgrzech, w Turcji i Chorwacji.
W Polsce spółka RWE, którą kieruje Filip Thon, koncentruje się na dystrybucji i sprzedaży energii oraz inwestuje rocznie ok. 50 milionów euro w rozwój sieci energetycznej stolicy. Poza tym RWE wytwarza energię z odnawialnych źródeł. Obecnie dysponuje zainstalowanymi mocami 152 megawatów energii wiatrowej, a planuje zwiększenie ich do 300 MW w 2015 roku. Całość inwestycji spółki w farmy wiatrowe o mocy 300 MW w Polsce to 0,5 miliarda euro.
Filip Thon pracuje w RWE od 2004 roku, kiedy został powołany na stanowisko członka zarządu RWE Transgas w Czechach. W 2007 roku został wiceprezesem firmy i zarządzał portfelem gazu ziemnego RWE w Czechach przynoszącym ponad 3 miliardy euro przychodów ze sprzedaży ponad 90 TWh gazu ziemnego.
Thon karierę w branży rozpoczął z pozycji doradcy i eksperta, bowiem pierwsze doświadczenia w energetyce zaczął zdobywać od 1995 roku jako konsultant w firmie Accenture we Frankfurcie nad Menem, gdzie zajmował się między innymi międzynarodowymi projektami związanymi z sektorami gazu ziemnego i energii elektrycznej. Następnie doradzał firmom w zakresie strategicznym oraz dużym europejskim firmom energetycznym w restrukturyzacji i zmianach organizacyjnych. Jest absolwentem Uniwersytetu Technologii Chemicznych w Pradze i otrzymał tytuł doktora w zakresie energetyki na Politechnice Ostrawskiej w Czechach.
Zmiany w energetycznym miksie
Doświadczenie i wysoka pozycja w europejskich strukturach koncernu pozwala mu na szersze spojrzenie na problemy polskiej energetyki. Jeśli chodzi o koncepcję miksu energetycznego i miejsca w niej energetyki, Filip Thon uważa, że należy się spodziewać zasadniczych zmian w modelu rynku energii w przyszłości.
- W nowym modelu rola energetyki jądrowej nie jest jasna. Bardzo wysokie koszty inwestycyjne tej technologii wymagają często specjalnych systemów wsparcia. Działając na wielu rynkach, widzimy różne drogi, jakie państwa obierają w celu zapewnienia sobie długofalowego bezpieczeństwa energetycznego. W tym kontekście możemy spojrzeć na rynek niemiecki, gdzie rząd zdecydował się na całkowitą likwidację elektrowni jądrowych. Odwrotnie do Wielkiej Brytanii, która swoją politykę energetyczną nadal opiera między innymi na energii jądrowej - diagnozuje Filip Thon.
Przewiduje, że w najbliższych latach energetyczny bilans Europy i Polski będzie oparty na odpowiednio zrównoważonym miksie różnych źródeł energii.
Jaka będzie w tym krajobrazie energetycznym rola OZE? Zdaniem prezesa RWE Polska energetyka odnawialna nawet w przyszłości nie będzie funkcjonowała bez pomocy konwencjonalnych elektrowni, które pozostaną niezbędne jako moc podstawowa lub przynajmniej moc zapasowa.
- Odnawialne źródła energii są zbyt niestabilne, aby mogły samodzielnie zaspokoić popyt na energię elektryczną - wyjaśnia Filip Thon.
Zwraca uwagę na to, co w ciągu kilku ostatnich lat wydarzyło się w Niemczech. Otóż w związku ze wsparciem państwa dla energetyki odnawialnej, przy równoczesnym spadku kosztów paneli fotowoltaicznych, do systemu zostały podłączone ogniwa o mocy sięgającej 32 tys. MW. I energia odnawialna stopniowo zaczyna wypierć z rynku energię wytwarzaną w blokach gazowych i innych konwencjonalnych źródłach.
- Polski scenariusz powinien uwzględniać rosnący udział OZE w miksie energetycznym oraz umożliwiać rozwój i niezbędne w energetyce inwestycje - prognozuje Thon.
Uwalnianie rynku
Zdaniem prezesa RWE Polska dla branży w Polsce ważne będą dwa procesy: uwalnianie rynku i implementacja nowych technologii wraz z inwestycjami w sieci przesyłowe.
- Bardzo mocno wierzę w rynek i rzetelną konkurencję - deklaruje, dodając, że warunki rynkowe muszą być sprawiedliwe i takie same zasady muszą obowiązywać wszystkich uczestników rynku.
- Tempo zmian zależy od decyzji regulatora. Według mnie proces ten nie powinien już potrwać zbyt długo. Stopniowa deregulacja rynku w Polsce i jego uwalnianie, jak stało się w przypadku klientów biznesowych, pokazały, że nie ma się czego obawiać - ocenia Filip Thon.
Deregulacja w dużym stopniu będzie wpływać na zmiany zachowań konsumentów i technologie.
- W przeszłości konsument był po prostu "punktem poboru" energii. Dzisiaj staje się prosumentem. Jego świadomość i czynny udział w modelu rynku błyskawicznie wzrastają. Ma możliwość zainstalowania paneli słonecznych, pomp ciepła i energię może odprowadzać do sieci lub wykorzystywać w domu do własnego użytku. Wkrótce potrzebną energię będzie nabywał i sprzedawał poprzez platformę internetową, na żywo śledząc zmieniające się jej ceny. W tym kierunku dziś rozwija się rynek - zauważa szef RWE Polska. Dodaje, że firmy energetyczne muszą te trendy rozumieć i je kształtować, a także już teraz zacząć tworzyć nowe innowacyjne produkty i rozwiązania.
Przyszłość sieci
Ale to niejedyne wyzwanie dla krajowej branży energetycznej. Filip Thon dostrzega poważne problemy związane z przyszłością sieci przesyłowej. Jego zdaniem kluczowym warunkiem utrzymania stabilności polskiego systemu energetycznego jest powiązanie go z europejskim.
Dodatkowym warunkiem utrzymania stabilności systemu energetycznego jest stworzenie elastycznych rezerwowych mocy wytwórczych opartych na nowoczesnych elektrowniach konwencjonalnych.
@RY1@i02/2013/052/i02.2013.052.16700040r.802.jpg@RY2@
Filip Thon: Takie same zasady muszą obowiązywać wszystkich uczestników rynku. Wierzę w rzetelną konkurencję
Dariusz Styczek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu