Koncerny gazowe hamują inwestycje z powodu renesansu węgla
W kryzysie Europejczycy bardziej od zanieczyszczonego powietrza obawiają się wysokich cen energii
Rosnąca w Europie rola węgla szczególnie martwi Norwegię, drugiego co do wielkości dostawcę gazu ziemnego na europejski rynek. Norweski koncern Statoil oświadczył, że w Unia Europejska nie ma strategii co do miejsca gazu w jej bilansie energetycznym. Mało kto przejmuje się istnieniem twardych zapisów o redukcji emisji dwutlenku węgla, więc zużycie węgla w Europie zamiast spadać, rośnie. - Sprawia to, że producenci gazu nie są w stanie oszacować przyszłego zapotrzebowania na surowiec, co stawia pod znakiem zapytania gazowe inwestycje w Europie - oświadczył w wywiadzie dla dziennika "Financial Times" Rune Bjornson, wiceszef Statoilu. Z tego powodu niepewne są inwestycje Norwegów w wydobycie na Morzu Północnym i Azerbejdżanie. - Jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczne dostawy gazu do Europy, lecz potrzebujemy, by europejskie władze skończyły z niepewnością - dodaje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.