Pełnomocnik od atomu
Od niej w dużym stopniu zależy, czy za 10-12 lat popłynie prąd z pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Hanna Trojanowska zapewnia, że zrobi wszystko, by tak się stało, chociaż nie brakuje jej przeciwników
Hanna Trojanowska, obecnie pełnomocnik rządu ds. polskiej energetyki jądrowej i podsekretarz stanu w resorcie gospodarki, całą swoją karierę zawodową związała z energetyką. Jej początek dały studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Praskiej (CVUT), na którym ukończyła specjalność energetyka jądrowa.
Energetyka i ekonomia
Wybrany kierunek studiów i specjalność przesądziły o całej późniejszej drodze zawodowej Hanny Trojanowskiej. W jej trakcie, już po skończeniu studiów, wiedzę z tego zakresu doskonaliła podczas licznych staży i stypendiów. Na początku lat 90. była stypendystką Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wielkiej Brytanii w Nuclear Electric w Bristolu, a następnie w Knutsford. Jak większość polskich ekspertów od energetyki atomowej odbyła staż projektowy w Instytucie Energii Atomowej w Świerku.
Do wiedzy i staży zawodowych w zakresie energetyki atomowej dołożyła tę ekonomiczną, studiując m.in. zarządzanie strategiczne w firmie na Uniwersytecie Technologicznym w Kolonii i kończąc Podyplomowe Studium Menedżerskie w Szkole Głównej Handlowej (SGH) w Warszawie.
Karierę zawodową rozpoczęła w 1982 roku, przez dziewięć kolejnych lat pracując jako asystent projektanta a następnie projektant w Biurze Studiów i Projektów Energetycznych "Energoprojekt" w oddziałach w Warszawie i Gdańsku.
W latach 1991-1997 Hanna Trojanowska pełniła funkcję głównego specjalisty ds. instalacji odsiarczania spalin w Fundacji Ochrony Powietrza Atmosferycznego w Warszawie.
Od 1997 roku pracowała w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych SA, a od 2007 roku w PGE Polska Grupa Energetyczna SA, która została wydzielona z PSE SA. W tej firmie zajmowała odpowiedzialne stanowiska kierownicze, m.in. dyrektora departamentu Współpracy z zagranicą, szefa departamentu spraw międzynarodowych i nowych technologii a w ostatnim okresie przed odejściem z PGE SA kierowała departamentem energetyki atomowej.
Wsparcie inwestora
Jej nazwisko stało się znane środowisku energetyków i poza nim w maju 2009 roku, kiedy powołana została na stanowisko pełnomocnika rządu ds. polskiej energetyki jądrowej.
Jak sama mówi: "pełnomocnik realizuje zadania przypisane administracji rządowej dotyczące rozwoju i wdrażania energetyki jądrowej określone w Polityce energetycznej Polski. Chodzi tu przede wszystkim stworzenie infrastruktury prawnej i instytucjonalnej dla wdrożenia i funkcjonowania energetyki jądrowej. Sfinalizowanie pierwszego etapu tych zadań otworzyło inwestorowi drogę do dalszego działania. Za przygotowanie procesu inwestycyjnego oraz budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce odpowiada bowiem inwestor - czyli firma PGE SA, a dokładnie spółka zależna: PGE EJ 1.
Według Hanny Trojanowskiej zadaniem pełnomocnika jest przede wszystkim wspieranie działań inwestora na rzecz rozwoju zaplecza naukowego i kadrowego dla sektora jądrowego oraz działalność w zakresie informowania o energetyce jądrowej.
Pytana o realny termin uruchomienia pierwszego polskiego bloku o napędzie jądrowym odpowiada dyplomatycznie, że podejmując decyzje o przygotowaniach wdrożenia energetyki jądrowej w styczniu 2009 r. rząd wskazał rok 2020 jako datę uruchomienia pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.
- Jest to bowiem rok, w którym elektroenergetyka nie będzie już otrzymywała żadnych darmowych uprawnień do emisji CO2 - wyjaśnia Hanna Trojanowska.
PGE zweryfikowała jednak swoje plany inwestycyjne i wskazała nową datę: przełom 2023-2024 r.
- W mojej ocenie istotnym momentem weryfikującym te plany będzie dzień, w którym inwestor otrzyma oferty dostawców technologii wraz z harmonogramem i propozycjami dotyczącymi realizacji inwestycji i jej finansowania. Tak więc na ostateczną weryfikację przyjdzie czas, gdy poznamy oferty - mówi Hanna Trojanowska.
Ministerstwo Gospodarki zakłada, że planowana budowa 6000 MW mocy zainstalowanej w elektrowniach jądrowych zapewni ok. 50 TWh energii elektrycznej, czyli ok. 16 proc. zużywanej w kraju według prognoz polityki energetycznej Polski do 2030 r..
Niezależność energetyczna
Mimo że Trojanowska odpowiada za energetykę jądrową i za sukces lub porażkę projektu będzie rozliczna, to nie stawia spraw na ostrzu noża. Uważa, że Polska potrzebuje zdywersyfikowanego miksu paliwowego, bo tylko taki gwarantuje niezależność energetyczną i stabilność cen energii elektrycznej w przyszłości.
- Energetyka jądrowa nie jest oczywiście panaceum na wszelkie nasze problemy energetyczne, ale stanowi ważną część ich rozwiązania. Polska potrzebuje nie tylko atomu, ale też czystego węgla i odnawialnych źródeł energii. Tylko odpowiednio zdywersyfikowany i zbilansowany miks paliwowy zapewni nam bezpieczeństwo energetyczne. Nie można postrzegać wdrożenia energetyki jądrowej jako zagrożenia dla rozwoju innych technologii wytwórczych - tłumaczy Hanna Trojanowska.
Z dystansem podchodzi do tego, co się stało w Fukushimie i decyzji władz niemieckich o wygaszeniu tamtejszych elektrowni atomowych.
- Staramy się unikać czarnych scenariuszy - zapewnia i dodaje, że w Japonii mieliśmy do czynienia z wyjątkowym zbiegiem niekorzystnych okoliczności, których prawdopodobieństwo wydarzenia się w Polsce - trzęsienie ziemi czy tsunami - jest mało prawdopodobne.
Poza zaangażowaniem w pracy nad projektem elektrowni atomowej Hanna Trojanowska sporo czasu poświęca na aktywność społeczną, doradczą i naukową. Jest członkiem wielu branżowych organizacji: Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego, gdzie pełni funkcję członka Rady Zarządzającej. Bierze także czynny udział w pracach Rady ds. Atomistyki, Polskiego Komitetu Światowej Rady Energetycznej, jak również Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej i rady naukowej Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej w Warszawie.
A czas wolny?
- Dla wielu z nas jest dziś dobrem rzadkim, a wypełniony czytaniem książek i słuchaniem muzyki staje się bardzo pożądanym dobrem luksusowym. Również spacer po Łazienkach Królewskich zaliczam do najprzyjemniejszych form relaksu dla ciała i duszy - mówi Hanna Trojanowska.
@RY1@i02/2013/007/i02.2013.007.16700040l.802.jpg@RY2@
Hanna Trojanowska uważa, że Polska potrzebuje zdywersyfikowanego miksu paliwowego, bo tylko taki gwarantuje niezależność energetyczną i stabilność cen energii elektrycznej w przyszłości
Dariusz Styczek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu