Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Atom gwarantuje najtańszą energię

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Luc Oursel: Finansowaniem polskiej elektrowni jądrowej zainteresowane powinny być otwarte fundusze emerytalne. Ich działalność dobrze pasuje do długoterminowego charakteru tej inwestycji

Kilka tygodni temu przez polskie media przetoczyła się dyskusja nad sensem jednoczesnej realizacji dwóch wielkich inwestycji: elektrowni jądrowej i poszukiwań gazu łupkowego. Zdaniem niektórych te dwa projekty wzajemnie się wykluczają.

Polska powinna mieć jak najwięcej możliwości pozyskiwania energii elektrycznej. Gaz łupkowy jest jedną z nich. Uruchomienie elektrowni jądrowej daje gwarancję pozyskania najtańszej energii na rynku, bezpieczeństwa i niezależności energetycznej. Koszt energii jądrowej jest przewidywalny w długim terminie niezależnie od kondycji gospodarki. Powinniście jednak utrzymywać możliwość posiadania wszystkich źródeł energii. Mając ich jak najwięcej, łatwiej jest reagować na bieżącą sytuację. W ostatnich miesiącach nawet Arabia Saudyjska, dysponująca największymi zasobami ropy naftowej na świecie, rozpoczęła budowę pierwszych reaktorów jądrowych.

Dlaczego koszt budowy elektrowni Flamanville 3, w której pracować będzie oferowany Polsce reaktor Arevy, wzrósł o kolejne 2 mld i dziś wynosi aż 8 mld euro za 1650 MW?

Koszt podawany przez EDF dla Flamanville nie odpowiada dzisiejszej cenie reaktora EPR. To koszt reaktora "prototypowego", drugiego modelu z serii, przy którego realizacji nie korzystano jeszcze z doświadczeń, jakie przyniosła budowa pierwszego EPR na świecie w Olkiluoto w Finlandii. Doświadczenia z dwóch pierwszych budów, fińskiej i francuskiej, efektywnie wykorzystuje się przy budowie trzeciego i czwartego reaktora z serii, czyli Taishan 1 i 2 w Chinach. Porównując projekty Olkiluoto i Taishan, godziny prac inżynierskich przy tym drugim skrócono ponaddwukrotnie, okres od rozpoczęcia prac budowlanych do montażu kopuły reaktora zredukowano o 23 miesiące, a budowę i dostawę wytwornic pary zrealizowano w czasie krótszym o dwa lata. Zakłada się, że całkowity czas budowy reaktorów EPR w Chinach powinien być krótszy o 40 proc. w stosunku do Olkiluoto-3. Biorąc pod uwagę dotychczasowe realizacje reaktorów różnych generacji na świecie, budowa Taishan-1 przebiega najszybciej.

Czy istnieje możliwość, że w konsorcjum Areva-EDF ubiegającym się o budowę polskiej atomówki pojawi się jedna z francuskich instytucji finansowych, która będzie w stanie zaoferować Polsce kapitał?

Jeśli taki będzie wymóg PGE, będziemy razem pracować nad jego spełnieniem. To, co możemy zagwarantować już dziś, to szeroka współpraca z polskim sektorem wykonawczym przy budowie elektrowni. Wyszukaliśmy już 160 polskich firm, które spełniają wstępne wymagania. Wiele z nich już dziś z nami współpracuje. W Finlandii pracowaliśmy z 25 przedsiębiorstwami z waszego kraju, kilkanaście z nich jest nadal na miejscu. Na fińskim placu budowy jest 1000 polskich pracowników.

Jaka jest pełna lista korzyści dla Polski z realizacji programu jądrowego?

Przede wszystkim bezpieczeństwo dostaw i zmniejszenie zależności energetycznej, zwłaszcza od importu węgla z Rosji, ale także znaczny spadek emisji CO2, co w przypadku Polski ma duże znaczenie. Europa dyskutuje na temat tempa obniżania emisji gazów cieplarnianych, ale kierunek jest już przesądzony. Realizacja programu jądrowego przyniesie także korzyści rynkowi pracy. W fińskim regionie Rauma, gdzie powstaje reaktor Olkiluoto-3, stworzono między 5000 a 6000 bezpośrednich stanowisk pracy. Liczba ta jeszcze wzrośnie, gdy doliczymy stanowiska generowane przy okazji. Na etapie operowania elektrownią zatrudnienie może znaleźć nawet do tysiąca wysokokwalifikowanych pracowników.

Kierownictwo PGE powtarza, że bez wsparcia państwa realizacja elektrowni jądrowej nie będzie możliwa. Jakie wsparcie jest niezbędne?

Silne poparcie polityczne jest absolutnie niezbędne. Powodzenie waszego programu jądrowego w dużej mierze zależy też od wsparcia polskiego dozoru jądrowego na każdym etapie inwestycji.

Jakie rządowe instrumenty pomogłyby w budowie elektrowni jądrowej?

Jeśli Polska nie zbuduje stabilnego otoczenia prawno-biznesowego, realizacja programu może być utrudniona, a lista korzyści się skróci. Do budowy elektrowni jądrowej niezbędna jest także społeczna akceptacja. Tej nie da się pozyskać bez przejrzystości, debaty i rzetelnej informacji.

Czy długoterminowa umowa na odbiór energii po stałej cenie może być niezbędna do powodzenia inwestycji?

Taki instrument jest rozważany w przypadku planowanej elektrowni w Wielkiej Brytanii. W Finlandii system jest już inny. Tam elektrownia współfinansowana jest przez dostawców energii i największych biznesowych konsumentów energii. Za środki wyłożone na realizację inwestycji otrzymają odpowiednią ilość energii elektrycznej. To dobre narzędzie, bo pozwala im precyzyjnie planować koszty zużycia energii.

Wszystkie narzędzia, które pomagają kształtować długoterminową przewidywalność projektu, są dobre. To ważne zwłaszcza w czasach kryzysu, kiedy instytucje finansowe trzeba zachęcać do kapitałowego wejścia. Moim zdaniem w Polsce finansowaniem elektrowni jądrowej zainteresowane powinny być otwarte fundusze emerytalne. Ich działalność dobrze pasuje do długoterminowego charakteru jądrowych inwestycji.

@RY1@i02/2013/005/i02.2013.005.00000100b.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

Luc Oursel, prezes Arevy

Rozmawiał Maciej Szczepaniuk

Pełna wersja wywiadu na

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.