Technologia dobra w skali makro i mikro
Kogeneracja to nie tylko elektrociepłownie dostarczające ogrzewanie i prąd do osiedli mieszkaniowych, lecz także jednostki zaspokajające potrzeby przemysłu lub mikroinstalacje zapewniające energię cieplną i elektryczną jednemu lub niewielkiej grupie budynków
Na każdym z tych poziomów kogeneracja zapewnia znaczny zysk środowiskowy. Zgodnie z szacunkami niezależnych zespołów eksperckich, w Polsce istnieje ekonomiczny potencjał budowy ok. 4-5 tys. MW nowych mocy w jednostkach wysokosprawnej kogeneracji, zasilających przemysłowe systemy ciepłownicze i komunalne. Dobra informacja jest taka, że oznacza to możliwość redukcji wysokości środków niezbędnych do inwestowania w energetykę zawodową, bowiem przemysłowe źródła energii budowane są ze środków własnych odbiorców przemysłowych.
Własna produkcja energii opłaca się zwłaszcza odbiorcom przemysłowym, bowiem są oni do tego doskonale przygotowani, a ponadto dysponują zaawansowanymi technikami zarządzania jej zużyciem. Fabryki, przetwórnie i zakłady przemysłowe charakteryzują się bowiem znacznym zapotrzebowaniem na energię elektryczną i cieplną. Stwarza to w przemyśle możliwość powszechnego stosowania technologii kogeneracyjnych i produkcji energii elektrycznej i ciepła w warunkach wysokosprawnej kogeneracji, czyli z oszczędnością energii pierwotnej dochodzącą nawet do 40 proc. w porównaniu z odrębnym wytwarzaniem ciepła w klasycznej ciepłowni i energii elektrycznej w elektrowni kondensacyjnej.
Własna energia to także wymóg spowodowany chęcią utrzymania konkurencyjności, zwłaszcza w kontekście warunków kształtowanych przez politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Odbiorca energii elektrycznej w Polsce, w jej cenie, ponosi średnio dwukrotnie większy koszt uprawnień do emisji CO2 niż odbiorcy w krajach UE-15. Wynika to ze współczynnika emisyjności polskiej energetyki (ilości emisji CO2 przypadającej na 1 wyprodukowaną MWh), który w Polsce jest dwukrotnie wyższy od średniej europejskiej, a kilkanaście razy wyższy od notowanego w takich krajach jak Szwecja czy Francja. Właśnie zróżnicowanie współczynników charakteryzujących emisyjność krajowych energetyk jest przyczyną różnic w kosztach, jakie system uprawnień do emisji CO2 generuje w różnych krajach Unii Europejskiej. Budując własne źródło kogeneracyjne oparte na paliwie gazowym, w technologii wysokosprawnej kogeneracji, odbiorca przemysłowy redukuje koszt uprawnień do emisji CO2 na jednostkę produkowanej energii czterokrotnie w porównaniu do kosztu zakupu energii elektrycznej i ciepła wytworzonego w jednostkach węglowych pracujących w układach rozdzielonych.
To są właśnie przyczyny, dla których PKN Orlen zdecydował się zainwestować w dwie instalacje kogeneracyjne: jedną w swoim macierzystym mieście, Płocku, i drugą we Włocławku. Obydwie będą napędzane turbinami gazowymi o bardzo wysokiej sprawności. Pierwsza ma osiągnąć moc 596 MW, zaś druga - 463 MW. Energia elektryczna trafi do gniazdek, zaś ciepło niesione przez parę technologiczną będzie wykorzystane w zakładach koncernu w obydwu miastach. Do 2017 r. koncern będzie dysponował łączną mocą 1,5 GW. - W ten sposób stworzymy istotny element bezpieczeństwa energetycznego koncernu oraz naszego kraju - podkreślił po podpisaniu umowy na wykonanie bloku energetycznego w Płocku z Siemensem Jacek Krawiec, prezes Zarządu PKN Orlen.
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu