Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Furtka dla nielegalnego handlu

30 czerwca 2018

Przez brak listy legalnie działających importerów właściciele stacji benzynowych mogliby zostać posądzeni o przestępstwo

W wyniku przeprowadzonej zmiany przepisów regulujących kwestie gromadzenia zapasów ropy, produktów naftowych i gazu ziemnego (Dz.U. z 2014 r., poz. 900), która weszła w życie wczoraj, w Polsce wprowadzono nowego rodzaju koncesje - na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą (w skrócie OPZ). Muszą je posiadać wszystkie firmy, które sprowadzają paliwa do Polski zarówno z innych krajów członkowskich Unii Europejskiej, jak i spoza jej terytorium.

Oczywiście handel paliwem bez wymaganej koncesji jest nielegalny. Co więcej jednak, prawo łamie również ten, kto kupuje importowane paliwo od podmiotu, który nie miał odpowiednich zezwoleń na sprowadzenie go do kraju.

Na razie prawo do sprowadzania paliw z zagranicy mają te podmioty, które w dniu wejścia w życie znowelizowanej ustawy miały koncesję na obrót paliwami ciekłymi (w skrócie OPC) i do 22 września tego roku złożyły wniosek o przyznanie im nowej koncesji OPZ. Oznacza to, że do czasu, gdy prezes Urzędu Regulacji Energetyki wyda decyzję w sprawie ich wniosku o OPZ, mogą sprowadzać paliwa, dysponując tylko starą koncesją OPC.

Problem polega na tym, że na przykład właściciel stacji benzynowej, który od lat kupował towar od przedsiębiorstwa importującego paliwa, nie ma obecnie możliwości sprawdzenia, czy jego kontrahent złożył w URE wniosek o przyznanie mu nowego rodzaju koncesji. A zgodnie z nowymi wymaganiami prezes urzędu ma cztery miesiące na podjęcie decyzji w sprawie wniosku o przyznanie koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą.

- We wtorek rano, czyli w pierwszym dniu obowiązywania nowych przepisów, urzędnicy w URE nie potrafili mi powiedzieć, w jaki sposób miałbym weryfikować ewentualnego dostawcę paliwa - twierdzi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel dużej niezależnej sieci stacji benzynowych. - Także na internetowej stronie urzędu nie ma żadnych informacji o tym, które firmy złożyły wnioski o koncesje OPZ - dodaje nasz rozmówca.

W jego opinii obecna sytuacja nie daje przedsiębiorcom korzystającym z usług importerów paliw i chcących działać zgodnie z prawem żadnej możliwości upewnienia się, że ich poczynania są legalne. - To oczywiście naraża firmy na kary, ale podważa także zaufanie do organów państwa - dodaje.

Rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska zapewnia, że urząd pomoże przedsiębiorcom zweryfikować kontrahentów. Planuje bowiem opublikować wykaz tych podmiotów, które złożyły wnioski o udzielenie im nowego rodzaju koncesji, co - do czasu jej uzyskania - upoważnia je do sprowadzania paliw z zagranicy.

- Wykaz ten będzie łatwo dostępny zarówno na głównej stronie WWW, jak i na stronie Biuletynu Informacji Publicznej URE, gdzie znajdują się wszelkie publiczne rejestry oraz bazy prowadzone przez urząd - twierdzi Agnieszka Głośniewska. Zgodnie z jej zapewnieniami taka lista będzie na bieżąco aktualizowana. - Spodziewamy się, że do końca tygodnia wykaz ten rozszerzy się praktycznie prawie dwukrotnie. Zalecamy więc na bieżąco śledzenie listy podmiotów uprawnionych do wykonywania działalności w zakresie obrotu paliwami ciekłymi z zagranicą na podstawie posiadanej koncesji OPC - mówi rzeczniczka. I deklaruje, że spis firm, które złożyły wnioski o OPC, będzie dostępny najpóźniej w środę - jednak do chwili zamknięcia tego wydania DGP wykazu na stronie URE jeszcze nie było.

Orlen poinformował wczoraj, że już w pierwszej połowie września wystąpił o przyznanie koncesji typu OPZ i uiścił wymagane znowelizowanym prawem tzw. zabezpieczenie majątkowe w wysokości 10 mln zł. Wpłacenie kaucji w takiej właśnie wysokości jest konieczne, aby przedsiębiorstwo handlujące paliwami z zagranicą mogło złożyć wniosek o nowy rodzaj koncesji. Tymczasem - jak wynika z naszych informacji - część podmiotów ubiega się o koncesję OPZ, ale nie składa od razu odpowiedniego zabezpieczenia. Pojawiły się bowiem błędne interpretacje przepisów, zgodnie z którymi kaucję można ponoć wpłacić z pewnym opóźnieniem w stosunku do terminu złożenia wniosku. To oczywiście jeszcze bardziej gmatwa sytuację.

Pozostaje mieć nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami urzędu zamieszanie potrwa jak najkrócej, a furtka dla ewentualnych nielegalnie działających firm zostanie jak najszybciej zatrzaśnięta.

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.