Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Wiatr ze Wschodu napędzi rozwój energetyki odnawialnej

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zwłaszcza teraz powinniśmy myśleć o energetycznej niezależności

Czy rozwój energetyki odnawialnej, który został wymuszony polityką klimatyczną, ma sens w kontekście konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i groźby straszaka gazowego ze strony Rosji? Na to pytanie próbowali znaleźć odpowiedź uczestnicy debaty "Odnawialne źródła energii (OZE) w Polsce i Europie" podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego.

- Dwa lata wytwarzaliśmy z wiatru 30 MW energii, a dzisiaj jest to 11 razy więcej. Zrównoważony miks energetyczny z udziałem OZE jest wskazany. Bo źródła nieodnawialne kiedyś się wyczerpią z racji rosnącego kosztu ich pozyskania - stwierdził Krzysztof Muller, dyrektor departamentu inwestycji w PGE Energia Odnawialna.

- Rozwijając energetykę odnawialną, powinniśmy jednak uważać, żeby nie popełnić błędów Hiszpanii, Czech i Niemiec, gdzie dynamika przyrostu OZE okazała się za duża, co zepsuło rynek - zauważył Michał Prażyński, wiceprezes ds. energetyki odnawialnej w Enea Wytwarzanie.

Eksperci zgodzili się, że w obliczu wojny na wschodzie Ukrainy czynnikiem wpływu staje się energia: Rosja ma wobec Polski w zanadrzu straszak szantażu gazowego. - Destabilizacja tym bardziej nadaje sens energetyce odnawialnej. Każde uniezależnienie od zewnętrznych źródeł energii zwiększa bezpieczeństwo energetyczne Polski - taką tezę postawił Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Według dyrektora branży Wind Power w Siemensie Pawła Przybylskiego producenci turbin intensywnie inwestują w badania, żeby obniżyć koszty technologii dla energetyki wiatrowej. Wicedyrektor ds. regulacji, rynku i ochrony środowiska w CEZ Polska Tomasz Surma prognozował, że technologie dojdą w ciągu kolejnych lat do etapu, kiedy nie będą potrzebowały mechanizmów wsparcia.

A jakie technologie OZE powinny być zastosowane w Polsce? Prezes Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej Maciej Stryjecki proponuje: - Polską specjalizacją powinny być biogazownie, które produkują energię z odpadów przemysłu spożywczego. Drugie źródło to biomasa, tylko nie sprowadzana np. z Brazylii. Duży potencjał przed energetyką wiatrową, której rozwój może dać kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy w upadających dziś polskich stoczniach.

Lutz Ribbe z Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego wyliczył, że w Niemczech 30 proc. energii pochodzi z OZE, z czego większość jest wytwarzana lokalnie, np. w przydomowych źródłach. Bo w Niemczech są 4 mln producentów energii. A w Polsce aktywnych koncesji dla prosumentów jest zaledwie kilkaset.

W Sejmie na etapie końcowym jest projekt ustawy o OZE. Nowe prawo przyniesie trzęsienie ziemi w systemie wsparcia, tzn. od 2016 r. w miejsce zielonych certyfikatów wejdą aukcje, podczas których producenci będą rywalizowali ceną. Ich zasady nie zostały doprecyzowane, co wprowadza niepewność.

- Proponujemy, żeby system zielonych certyfikatów działał do końca grudnia 2016 r. A nowy system aukcyjny od stycznia 2016 r. W ten sposób powstanie zakładka między systemami. To zwiększyłoby zaufanie inwestorów do państwa - zaapelował Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Na razie niepewność legislacyjna spowodowała istny exodus inwestorów OZE z Polski. Skorzystali na tym kontrolowani przez Skarb Państwa czempioni energetyczni (np. PGE i Enea), którzy przejmują farmy wiatrowe od prywatnych inwestorów. Jednocześnie trwa gorączka inwestowania według starych regulacji (ci, którzy zdążą zbudować farmę przed końcem 2015 r., załapią się na zielone certyfikaty).

Specjaliści zwracali uwagę na dyskusyjność proponowanych rozwiązań. - Jesteśmy pierwszym krajem na świecie, który chce wprowadzić system aukcyjny na wszystkie technologie. A także pierwszym, który zamierza wpuścić w system aukcyjny wszystkie źródła poniżej 1 MW - podkreślał Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.