Wsparcie małych OZE wciąż za małe
@RY1@i02/2014/005/i02.2014.005.18300050l.802.jpg@RY2@
Dag Nilsson, radca prawny, partner w kancelarii Nilsson & Partners - Adwokaci i Radcowie Prawni Spp.
Minister gospodarki przekazał do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii z wnioskiem o pilne rozpatrzenie. W czym różni się on od tego z listopada zeszłego roku?
Projekt co do zasady zachowuje założenia projektu listopadowego. Jest więc raczej kolejną wersją niż nowym projektem ustawy. Resort gospodarki odrzucił bowiem 89 uwag zgłoszonych przez inne ministerstwa oraz urzędy, w tym przez Urząd Regulacji Energetyki. Zmiany, które zostały wprowadzone, dotyczą doprecyzowania oraz nieznacznej modyfikacji uregulowanych zagadnień.
System wsparcia wytwarzania w odnawialnych źródłach energii (OZE) pozostaje oparty na aukcyjnym mechanizmie, który w założeniu zastąpi system zielonych certyfikatów. Przedmiotem aukcji ma być zakup energii wyprodukowanej w OZE przez państwo po dotowanych cenach. Aukcję wygra zaś podmiot, który zaoferował najniższą cenę zakupu.
Zmienione zostały jednak terminy wejścia w życie przepisów dotyczących systemu aukcyjnego.
To prawda. Ma on obowiązywać od pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie 12 miesięcy od dnia wydania pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej o zgodności z przepisami unijnymi pomocy publicznej przewidzianej w ustawie. W porównaniu z poprzednią wersją projektu okres wejścia w życie tej części przepisów wydłuży się o 12 miesięcy, z czym wiąże się dłuższe obowiązywanie obecnego systemu wsparcia. Ponadto w nowej wersji zrezygnowano z obowiązku instalowania liczników zdalnego odczytu (smart meters) i całego zakresu przepisów z tym związanych. Poprzednia wersja projektu nakładała na operatorów systemów dystrybucyjnych obowiązek ich instalacji u 80 proc. odbiorców w terminie do 2020 r.
Kolejną istotną zmianą jest zmiana definicji dedykowanej instalacji współspalania (są to najbardziej zaawansowane technologicznie instalacje posiadające oddzielne linie technologiczne do przerobu i transportu biomasy, które pozwalają na dodawanie przynajmniej 20 proc. biomasy do kotła) - definicją tą objęto jedynie jednostki wybudowane do 30 czerwca 2014 r. Usunięto również zapis o niewydawaniu świadectw pochodzenia w sytuacji, gdy energia zostanie sprzedana po cenie przekraczającej 105 proc. średniej ceny rynkowej. Wprowadzono także waloryzację ceny zakupu energii elektrycznej z OZE podanej w ofertach zwycięzców aukcji o wskaźnik inflacji.
Projekt pozostaje korzystny dla większych przedsiębiorców, co jednak z tymi, którzy chcieliby działać na mniejszą skalę?
Niestety w tej materii niczego nie zmieniono. I to mimo że w założeniach projektowana ustawa miała wspierać rozwój małych OZE. Należałoby się zastanowić nad zwiększeniem wsparcia dla nich lub nad wprowadzeniem rozwiązań ułatwiających skuteczniejsze konkurowanie w aukcjach. Rozważyć należy również zwiększenie wsparcia dla technologii bardziej zaawansowanych, a mniej uciążliwych dla otoczenia, na przykład morskich farm wiatrowych, choćby poprzez wprowadzenie dla nich oddzielnych aukcji.
Rozmawiała Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu