Energetyka na sprzedaż. Są obawy o wzrost opłat
Nie milkną kontrowersje wokół prywatyzacji warszawskiego STOEN. Najpierw podniosły się głosy mieszkańców, którzy obawiali się, że prywatyzacja dystrybutora energii może spowodować wzrost opłat za prąd. Z kolei pracownicy obawiali się zwolnień. Teraz kontrowersje budzi przebieg procesu prywatyzacyjnego.
Początkowo, gdy trwały przygotowania do prywatyzacji, mówiono o sprzedaży pakietu mniejszościowego 25 proc. udziałów. O takim maksymalnym pakiecie była mowa w dokumencie "Założenia polityki energetycznej Polski do roku 2020", który w 2000 r. przyjęła Rada Ministrów. Zgodnie z pierwotną decyzją rządu sprzedawane miały być pakiety 20-25 proc. akcji zakładów energetycznych. Zakładano, że uzyskanie pakietu większościowego przez inwestora byłoby możliwe w kolejnych latach - poprzez podniesienie przez niego kapitału akcyjnego. Ostatecznie jednak, jak się okazało się, już w kwietniu 2002 r. minister Skarbu Państwa, jeszcze przed uzyskaniem decyzji Rady Ministrów, zdecydował się sprzedać niemieckiemu koncernowi RWE 85 proc. udziałów.
Prywatyzacje zakładów energetycznych budzą duże emocje również w innych miastach. Obawy mieszkańców wzbudziła prywatyzacja elektrociepłowni w Białymstoku. Spółka ta zajmuje się produkcją ciepła na potrzeby 300-tysięcznego miasta oraz produkcją energii elektrycznej. Miała opinię dobrego i dochodowego przedsiębiorstwa. Tam również mieszkańcy obawiali się podniesienia cen. W lutym 2001 r. Ministerstwo Skarbu sprzedało francuskiej firmie Societe Nationale d’Electricite et de Thermique (SNET) 45 proc. akcji EC Białystok za prawie 49 mln euro. Nabywca zobowiązał się do zainwestowania kolejnych 55 mln euro w ciągu najbliższych pięciu lat. Wówczas miał otrzymać 52,28 proc. udziałów. Ostatecznie jednak francuska firma otrzymała 70 proc. udziałów.
Obecne ramy prywatyzacji państwowych firm wyznacza ustawa z 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, która weszła w życie 8 kwietnia 1997 r. Zgodnie z ustawą akcje skomercjalizowanej spółki w imieniu Skarbu Państwa zbywa minister Skarbu Państwa. Droga do tego celu może być różna: Może to nastąpić m.in. w trybie oferty ogłoszonej publicznie, przetargu publicznego albo rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia.
Wspomniane na początku lokalne elektrociepłownie i zakłady energetyczne znalazły się wśród priorytetów prywatyzacyjnych. Jeden z pierwszych procesów prywatyzacji w sektorze elektroenergetycznym dotyczył Elektrociepłowni Kraków (Łęg) SA. W efekcie podpisanej w październiku 1997 r. umowy 55-procentowy pakiet akcji spółki przejął francuski inwestor - Electricite de France. Z kolei w trybie oferty publicznej sprzedano akcje Elektrociepłowni Będzin SA. 8 grudnia 1998 r. akcje EC Będzin SA zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
Prywatyzacja firm sektora energetycznego to tylko część planu rządu. Rząd podkreśla, że wpływy z prywatyzacji mają na celu m.in. poprawę sytuacji budżetu państwa. Rekordowe pod tym względem były lata 1999-2000. Tylko w 1999 r. wpływy z prywatyzacji wyniosły ponad 13 mld zł, w 2000 r. ponad 26 mld zł. W 2001 r. było to ok. 6,5 mld zł. Olbrzymie emocje towarzyszyły rozpoczętej w 1998 r. prywatyzacji PZU. Podobnie było w przypadku w Telekomunikacji Polskiej, gdy najpierw w 1998 r. akcje zadebiutowały na GPW, a potem w 2000 r. sprzedano 35 proc. akcji konsorcjum France Télécom i Kulczyk Holding (kolejny pakiet 12,5 proc. - w 2001 r.). W 2000 r. rozpoczęto przekształcenia prywatyzacyjne PKO BP.
Zwolennikiem prywatyzacji był Emil Wąsacz, minister skarbu państwa w latach 1997-2000, jest nim także jego następca Andrzej Chronowski. - Argumenty na rzecz prywatyzacji są dziś niepodważalne. Doświadczenia krajów, w których dominowała własność państwowa i które poddane były centralnemu planowaniu wskazują, że rozwijają się one znacznie wolniej od tych, w których obowiązywały reguły rynkowe i dominowała własność prywatna - mówił Emil Wąsacz w odpowiedzi na interpelację posła Krzysztof Jurgiela, który pytał o prywatyzację elektrociepłowni w Białymstosku.
@RY1@i02/2015/063/i02.2015.063.05000020h.802.jpg@RY2@
FOT. TOMASZ GZELL/PAP
Samoobrona, blokując mównicę sejmową, sprzeciwia się prywatyzacji STOEN-u
(Oprac. Joanna Pieńczykowska)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu