Dziennik Gazeta Prawana logo

Energa daje więcej mocy Ostrołęce

27 czerwca 2018

Nowa inwestycja Energi wpisuje się w Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i tworzenie systemu bezpieczeństwa energetycznego kraju

Pierwsza elektrownia na świecie powstała w 1882 r. w Nowym Jorku, a już 14 lat później, czyli dokładnie przed 120 laty, zaczęła się budowa elektrowni w Zabrzu (Kraftwerk Zaborze). To najstarszy taki zakład, wciąż zresztą produkujący energię elektryczną, na obecnym terytorium Polski. Powstał w pobliżu Królowej Luizy, jednej z najnowocześniejszych kopalń w historii śląskiego górnictwa węglowego, i już w 1898 r. rozpoczął normalną pracę. Elektrownia, której początkowa moc wynosiła 0,84 MW, zasilała bezpośrednio prądem stałym linię tramwajową z Zabrza do Gliwic, wciąż biegnącą wzdłuż ul. Wolności. Gwałtowny rozwój rodzimej elektroenergetyki w oparciu o własne zasoby węglowe miał miejsce pół wieku później, po II wojnie światowej. I choć ten kierunek nie jest bez wad, biorąc pod uwagę dostępność surowca, produkcja energii elektrycznej z węgla wciąż stanowić będzie dominującą część całego wytwarzania w Polsce.

W tej chwili na terenie całego kraju mamy działające 22 elektrownie węglowe, z czego 11 dysponuje mocą zainstalowaną powyżej 1000 MWe. W pięciu z nich budowane są nowe bloki, których łączna moc wyniesie 4235 MWe. Ich uruchomienie planuje się do 2019 r. W tym roku okazało się, że powstanie kolejna. Energa, w ogłoszonej kilka tygodni temu Strategii Rozwoju na lata 2016-2025 potwierdziła, że chce wybudować nowy blok węglowy w Ostrołęce. I jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w 2023 r. do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego dołączone zostanie kolejne 1000 MWe mocy.

- Planowana elektrownia wpisuje się w system bezpieczeństwa energetycznego kraju i jest bardzo ważna również dla przyszłości naszej spółki. Chcemy, aby była to inwestycja rentowna, która przyniesie satysfakcjonującą stopę zwrotu dla akcjonariuszy. Znaleźliśmy partnera, który ma już doświadczenie w tego typu przedsięwzięciach. Jesteśmy przekonani, że wspólnie zrealizujemy projekt, z którego korzyści będziemy czerpać wszyscy - mówi Grzegorz Ksepko, wiceprezes zarządu Energa SA.

Droga do ostatecznej decyzji o budowie Ostrołęki C była kręta. We wrześniu 2012 r. zawieszono realizację inwestycji - ówczesny prezes zarządu Energa SA powoływał się na złe warunki rynkowe i regulacyjne, które miały przesądzać o jej nieopłacalności. Jednak po niespełna czterech latach obecny zarząd podjął w maju br. decyzję o odmrożeniu tego projektu. Niebagatelne znaczenie miał tu zapowiedziany w Planie na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego projekt ustawy o rynku mocy.

Firma Energa Elektrownie Ostrołęka już teraz jest największym producentem energii elektrycznej i cieplnej w północno-wschodniej Polsce. Tradycja wytwarzania energii w Ostrołęce sięga połowy XX wieku. W 1956 roku wybudowano Elektrociepłownię A, czyli pierwszy obiekt wchodzący w skład obecnego zespołu. W 2014 roku wybudowano nowoczesną instalację, która w ramach Elektrowni B produkuje ciepło w skojarzeniu z energią elektryczną. Energia elektryczna wytwarzana jest dziś w oddanych do użytku w 1972 roku trzech blokach Elektrowni B, o łącznej mocy 647 MW. Ostrołęka C będzie zatem najsilniejszą w historii tutejszych elektrowni "wnuczką", która będzie miała bardzo duży wkład w zabezpieczenie stałych dostaw prądu Polakom.

Żeby zrealizować projekt, potrzebne są mechanizmy prawne i systemowe wspierające realizację nowych inwestycji w energetyce konwencjonalnej. Ministerstwo Energii przygotowało projekt o runku mocy - właśnie zakończyły się konsultacje społeczne dokumentu. Jeśli prace nad nowym prawem nie wyhamują, zgodnie z założeniami harmonogramu, w 2017 r. ustawa i akty wykonawcze wejdą w życie, a pod koniec przyszłego roku może odbyć się pierwsza aukcja główna dla roku dostaw.

Przez ostatnie pół roku także w Enerdze trwały intensywne prace, aby przygotować się do realizacji rentownej inwestycji. Zgodnie z zapowiedziami, znaleziono inwestora strategicznego, którym została Enea. Spółki podpisując w grudniu umowę inwestycyjną zadeklarowały, że dzieląc po równi koszty, ryzyko, a także zyski, wybudują nowoczesny blok. Będzie on spełniał najwyższe standardy środowiskowe oraz zapewni kolejne stabilne, wysokosprawne i niskoemisyjne źródło energii dla Polski. Zaledwie kilka dni wcześniej podpisano umowę z PGG na dostawy rodzimego węgla do Ostrołęki C - przez 10 lat koszty paliwa będą powiązane z poziomem rentowności elektrowni.

- Oceniam, że spółka jest dobrze przygotowana do przeprowadzenia przetargu. Zrealizowane dotychczas prace, w tym opinie środowiskowe i pozwolenie na budowę, sprawiają, że wykonawca może zacząć realizację inwestycji za około 1,5 roku - mówił już w lipcu 2016 r. Krzysztof Tchórzewski, minister energii, podczas wizyty w elektrowni w Ostrołęce.

Po siedmiu miesiącach od wyciągnięcia projektu budowy z zamrażarki spółka celowa Elektrownia Ostrołęka SA ma już kompletną dokumentację techniczną i decyzje administracyjne umożliwiające ogłoszenie o przetargu. Wypracowano efektywny model biznesowy i sposób finansowania tej inwestycji, podpisano też stosowne umowy. Podczas prezentacji nowej strategii Grupy Energa, prezes Dariusz Kaśków zapowiadał, że przetarg na generalnego wykonawcę budowy bloku Ostrołęka C zostanie ogłoszony jeszcze w tym roku. Może szykuję się nam zatem prezent pod choinkę?

@RY1@i02/2016/248/i02.2016.248.000000600.801.jpg@RY2@

Wizualizacja elektrowni Ostrołęka C

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.