Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Biznes boi się blackoutu

Ryzyko wyłączeń prądu było zawsze, ale teraz zdecydowanie wzrosło
Ryzyko wyłączeń prądu było zawsze, ale teraz zdecydowanie wzrosło
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Branża spożywcza, drukarnie prasowe czy centra handlowe domagają się rewizji przepisów, które zmieniły zasady wprowadzania ograniczeń w dostawach prądu. PSE uspokajają, że na razie ryzyko wyłączeń jest niewielkie

Od kilku miesięcy firmy otrzymują od dostawców prądu informację o możliwych przerwach w zasilaniu. Wraz z napływem kolejnych doniesień o możliwych brakach w zaopatrzeniu w węgiel, zakręceniu przez Kreml gazu dla Europy Zachodniej przedsiębiorcy coraz bardziej obawiają się blackoutów i szykują awaryjne rozwiązania. Producenci generatorów i agregatów prądotwórczych nie nadążają z dostawami, a kolejne branże starają się wywalczyć dla siebie gwarancje nieodcinania prądu w kryzysowej sytuacji.

Beata Jarosz-Dziekanowska, rzeczniczka Polskich Sieci Elektroenergetycznych, spółki odpowiedzialnej za Krajowy System Elektroenergetyczny, podkreśla, że „na razie nic nie wskazuje na to”, by konieczne było sięgnięcie po takie rozwiązania, jak ingerencja w zapotrzebowanie odbiorców. Takie działania polegają na ogłaszaniu wyższych stopni zasilania, co oznacza ograniczenia dla odbiorców o mocy umownej powyżej 300 kW (większość odbiorców indywidualnych ma moc umowną nieprzekraczającą kilkunastu kilowatów).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.