Europa sama prosi o rosyjski szantaż
P olacy od wielu miesięcy z niepokojem czekają na kolejne rachunki za prąd. A te z miesiąca na miesiąc są coraz wyższe. Trudna sytuacja na rynku gazu, która uderza nie tylko w zwykłego Kowalskiego, lecz także w praktycznie każdego przedsiębiorcę, jest wynikiem splotu okoliczności kilku czynników jednocześnie. Czynników, co warto podkreślić, na które Polska bezpośrednio nie ma żadnego wpływu.
Pierwszym elementem, który zapoczątkował trudną sytuację na rynku energetycznym – nie tylko gazowym, lecz także na rynku ropy naftowej i innych surowców – jest oczywiście nadal trwająca pandemia COVID-19. Wirus spowodował, że wiele koncernów energetycznych na świecie drastycznie obniżyło w 2020 r. nakłady inwestycyjne na poszukiwanie i wydobycie surowców. Wynikało to z niskiego popytu będącego efektem wprowadzanych lockdownów, a także znacznego obniżenia cen surowców na giełdach, co sprawiło, że wiele projektów wydobywczych stało się nierentownych. Jednak już po roku, ku zaskoczeniu wielu ekspertów, polityków i komentatorów, światowe rynki mimo trwającej pandemii wróciły na tory wzrostów. Po rocznej „przerwie” w zglobalizowanej gospodarce przemysł i usługi ruszyły z kopyta, co doprowadziło do zatorów i konieczności pracy różnych zakładów powyżej poziomów sprzed pandemii. To z kolei spowodowało wzrost popytu na wszelkie surowce energetyczne – od węgla przez ropę naftową aż po gaz ziemny.
Ze względu na umiejscowienie globalnego przemysłu w Azji, a także szybsze wychodzenie z obostrzeń covidowych państw z tego kontynentu, Azja „zassała” praktycznie wszelkie dostępne surowce energetyczne, łącznie ze spotowymi dostawami LNG m.in. z terminali amerykańskich, katarskich czy australijskich. Kiedy z polityki zamykania gospodarek zaczęły rezygnować państwa europejskie, okazało się, że dla nich surowców już nie wystarcza. Zaczęła się dramatyczna walka o każdy tankowiec z ropą, każdy ładunek LNG czy nawet wyklęty wcześniej przez wielu wysoko emisyjny węgiel.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.