Przemysł za Odrą potrzebuje więcej OZE
W I kw. wiatr był najważniejszym źródłem energii. Pojawiają się jednak ostrzeżenia przed wysokimi cenami prądu, co zagraża konkurencyjności przetwórstwa
Markus Krebber, prezes RWE, największego koncernu energetycznego w Niemczech, ostrzegł w rozmowie z gazetą „Bild”, że krajowi grożą niedobory energii elektrycznej. Sytuacja taka skutkowałaby wzrostami cen, a to byłoby zabójcze dla krajowego przemysłu. – Widzimy pierwsze znaki deindustrializacji – powiedział. Według niego drogi prąd zmusi firmy energochłonne do opuszczenia Niemiec. Stanowiłoby to poważne zagrożenie dla gospodarki: w 2022 r. przemysł odpowiadał za 23,5 proc. całkowitego niemieckiego PKB.
W podobnym tonie wypowiedział się Christian Kullmann, prezes Evonik Industries, drugiego co do wielkości koncernu chemicznego w Niemczech i jednego ze światowych liderów w segmencie chemii specjalistycznej. – W Niemczech ceny energii są jednymi z najwyższych na świecie, a każda branża i każda gospodarka potrzebuje taniego prądu – mówił w rozmowie z Deutschlandfunk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.