Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Nie wykupimy własnych billboardów

14 lutego 2022
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Sinkevičius: Polska może być największym beneficjentem Zielonego Ładu w Europie. To kwestia odpowiedniego wykorzystania możliwości przez rząd w Warszawie

virginijus-sinkeviius-komisarz-ue-ds-srodowiska-37371025.jpg
Virginijus Sinkevi

Polskie spółki energetyczne prowadzą kampanię pod hasłem Polityka klimatyczna UE = droga energia, wysokie ceny. Podobny przekaz płynie od pewnego czasu z rządu. Jak jest to odbierane w Brukseli?

Ta narracja jest bardzo myląca. To prawda, że koszty związane z systemem ETS poszły mocno w górę - z ok. 30 euro za tonę CO2 na początku ubiegłego roku do prawie 90 euro w grudniu. Ale należałoby zacząć od wyjaśnienia, czym są opłaty za emisje. Przecież to nie jest jakiś tam haracz ściągany z polskich firm przez Brukselę! Pieniądze ze sprzedaży uprawnień zasilają polski budżet. Wzrost cen uprawnień do emisji oznacza większe dochody państwa. Gdyby przeznaczyć środki z tegorocznych aukcji na pomoc polskim rodzinom narażonym na ubóstwo energetyczne, na każdą przypadłoby 8 tys. zł. Te pieniądze mogłyby pójść choćby na dopłaty do wymiany starych źródeł ciepła czy termomodernizację mieszkań. Tego kontekstu polska kampania nie pokazuje. Ale problematycznych elementów jest w niej więcej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.