Niepodległość energetyczna UE ma być zielona
Bruksela chce uwolnić się z surowcowego uścisku Kremla, zaostrzając transformacyjny kurs
Rząd cieszy się ze zwrotu w polityce energetycznej Unii, jaki następuje w związku z rosyjską agresją, i liczy, że przełoży się on na lepszą koniunkturę dla jego postulatów m.in. reformy ETS. Ale plany w tym zakresie, które jeszcze w tym tygodniu ma zaprezentować w formie specjalnego komunikatu Komisja Europejska, raczej nie spełnią tych oczekiwań Warszawy.
– Rosyjska inwazja na Ukrainę to najwyższy czas na konkretne decyzje – należy dokonać derusyfikacji polityki energetycznej UE i zrezygnować z dostaw rosyjskich surowców – stwierdziła w czwartek minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Do „przewartościowania” podejścia UE do energetyki z aprobatą odnosił się też m.in. szef rządowego Centrum Analiz Norbert Maliszewski. Szefowa resortu klimatu zaproponowała nawet, by w ramach dążenia do wyeliminowania dostaw ze Wschodu zawiesić unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2 (ETS) oraz realizację pakietu Fit for 55, który ma zapewnić realizację podniesionych w zeszłym roku celów klimatycznych wspólnoty na 2030 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.