Za głupotę się płaci
Woźniak: Kupując surowce od Rosji, finansujemy jej machinę wojenną. Europa zmarnowała ostatnie osiem lat, które można było wykorzystać na uniezależnienie się od dostaw ze Wschodu
W normalnych warunkach mniej więcej jedna czwarta rosyjskich dostaw gazu do Europy przepływa przez Ukrainę. To realne, że mimo wojny gaz będzie tłoczony w sposób niezakłócony?
Jedna czwarta to tylko możliwości (czyli przepustowość) sieci ukraińskiej, a nie fizyczny przesył. Od około dwóch lat dostawy z Rosji przez Ukrainę do Europy Zachodniej, w tym do Polski, spadły do niecałych 40 mld m sześc. na rok. Dlatego tym bardziej tłoczenie gazu, mimo wojny, jest realne. Wszystko zależy od strategii albo raczej taktyki inwazji wojskowej obranej przez Kreml. Rosyjskie wojsko może zdecydować się na prowokacyjne uderzenie w ukraińską infrastrukturę przesyłową, co doprowadziłoby do przerwania dostaw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.