Problem z równowagą
Unijny system EU ETS w za ł o ż eniu mia ł przyspieszy ć i wesprze ć transformacj ę energetyczn ą w ca ł ej Unii Europejskiej. I tak si ę dzieje. Problem w tym, ż e niekoniecznie tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne.
Już 59 proc. kosztów wytworzenia energii stanowi zakup uprawnień do emisji dwutlenku węgla w systemie EU ETS - wynika z wyliczeń Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej. Udział ten drastycznie wzrósł w ubiegłym roku, kiedy to koszty uprawnień obowiązkowo kupowanych przez producentów energii, poszybowały z około 30 euro za tonę w styczniu do rekordowych 90 euro za tonę w grudniu. Jeszcze w 2016 roku cena uprawnień wynosiła około 6 euro, była więc 15-krotnie niższa.
Koszty uprawnień wpływają na wzrosty cen energii dla gospodarstw domowych w Polsce, które reguluje prezes Urzędu Regulacji Energetyki, powstrzymując ich niekontrolowany wzrost. Są również jedną z istotniejszych przyczyn wzrostu cen energii na rynkach hurtowych w Europie. Dopóki bowiem bezemisyjne źródła energii, takie jak atom i OZE, nie zaspokoją w pełni zapotrzebowania energetycznego, ceny będą uzależnione od kosztów ponoszonych przez elektrownie spalające gaz i węgiel. Te zaś muszą nabyć uprawnienia, by móc produkować energię. Pozostałe czynniki - wzrost cen surowców, rosnące zapotrzebowanie na energię w związku z ożywieniem gospodarczym, mniejsza produkcja z odnawialnych źródeł energii i wreszcie spekulacje na rynku energii i surowców - dopełniają listę przyczyn podwyżek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.