Konieczne wykluczenie spekulacyjnych graczy
Jacek Szymczak: Konieczne są zmiany w europejskim systemie handlu emisjami (ETS). Postulujemy w Brukseli, by instytucje finansowe, które nie są nim objęte, nie mogły grać sobie jak na giełdzie, gdyż nie ponoszą one konsekwencji tych działań
Podwyżki cen praw do emisji dwutlenku węgla uderzyły nie tylko w energetykę, ale i ciepłownictwo systemowe. I bolą coraz bardziej...
Do międzynarodowej agencji ESMA, odpowiedzialnej za obrót papierami wartościowymi, wysłaliśmy 6 września pismo pokazujące, że nagły wzrost cen uprawnień może być elementem spekulacji. Dotychczas żadna inna instytucja w Polsce tego nie zrobiła. Równolegle złożyliśmy takie pismo do KNF, bo uprawnienia są instrumentami finansowymi. A ceny szaleją, w ciągu roku mamy podwyżki o 300 proc. Konsekwentnie pracujemy nad propozycją zmian w EU ETS (europejski system handlu emisjami – red.). Już w październiku wystąpimy o to, zarówno w kraju, jak i w Brukseli, by m.in. instytucje finansowe, które nie są objęte tym systemem, nie mogły grać sobie jak na giełdzie, bo to nie one ponoszą konsekwencje tych działań. A my jako branża – tak. Uprawnienie może być drogie, ale powinno być w miarę przewidywalne. Nie można już wywrócić ETS-u, ale należy pokazać niebezpieczne nieprawidłowości.
Ostatnio pękło 25 euro za tonę. Gdzie jest próg bólu? Czy już go przekroczono?
Nie można jednoznacznie wskazać takiej granicy. To jeden z kosztów. Gdyby był to jedyny czynnik, byłoby łatwiej liczyć. A jeszcze węgiel rok do roku zdrożał o 30 proc., przy czym ma on ponad 40 proc. udziału w kosztach wytwarzania ciepła systemowego. Do tego dochodzą wyższe koszty pracy o 7 proc. rok do roku, podwyżka hurtowej ceny energii elektrycznej ze 160 zł do 300 zł za MWh, a ponadto wzrost kosztów usług budowlanych. Wzrost cen uprawnień do emisji CO2 to kropla, która przelała czarę goryczy w sektorze ciepłowniczym. Ogólnie koszty na wytwarzaniu wzrosły o 25 proc., a doliczając przesył, w sumie o 36 proc. Nie znam firmy, która wnioskowałaby o taką podwyżkę cen ciepła, bo byłoby to samobójstwo.
A ja nie znam prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, który by się na to zgodził, a bez decyzji URE podwyżek nie będzie. To o jakie podwyżki wnioskują firmy sektora?
To zależy od przedsiębiorstwa. Są takie, które złożyły wnioski o podwyżki rzędu 1–3 proc., ale i takie, które postulują kilkanaście proc. Nie więcej. Ale jeśli podwyżek nie będzie, skumulują się za rok i będą niebezpieczne również dla odbiorców. Liczymy na zatwierdzenie taryf, gdyż w sytuacji gdy koszty niezależne od przedsiębiorstw ciepłowniczych gwałtownie rosną, podwyżki są uzasadnione. Pamiętajmy również o koniecznych inwestycjach. Rocznie sektor wydawał ok. 4 mld zł, a trzeba inwestować znacznie więcej, by choćby do 2021 r. dostosować się do wymogów środowiskowych UE w zakresie konkluzji BAT. To ostatni dzwonek. Trzeba zadać sobie pytanie: czy ciepłownictwo systemowe jest biznesem, czy usługą publiczną? Otóż odpowiedź brzmi: biznesem, ale w sferze usług publicznych. Nie można zatem oczekiwać nie wiadomo jakich zwrotów z inwestycji, ale nie można też sztucznie hamować wzrostu cen. Dlatego model regulacji jest do zmiany. Przykładowo, obecnie w taryfach uwzględniane są historyczne, niskie ceny uprawnień, co nie odzwierciedla aktualnej sytuacji na rynku.
Słowo klucz na dziś to kogeneracja, a konkretnie ustawa o jej wsparciu, w której znajdą się zapisy o pomocy dla jednostek pracujących w skojarzeniu, a więc wytwarzających jednocześnie prąd i ciepło. Ponieważ wsparcie z budżetu państwa to pomoc publiczna, potrzebna jest notyfikacja przepisów w Brukseli. Czego możemy się spodziewać? Dlaczego ta ustawa jest tak ważna?
Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiedział, że od początku 2019 r. będzie funkcjonował nowy system wsparcia. To cenna informacja, choć szczegółów ostatnich negocjacji w Brukseli nie znamy. Ustawa będzie jeszcze konsultowana z branżą. Nowy system nie będzie się opierał jak dotychczas o świadectwa pochodzenia energii, ale o aukcje. W dużym uproszczeniu: w systemie aukcyjnym będzie kilka koszyków zależnych m.in. od mocy instalacji. Państwo będzie kupowało energię elektryczną na aukcji, ale pieniądze będą zasilać w konsekwencji również produkcję ciepła systemowego. Na razie wiemy, że liczba koszyków została zmniejszona, ale nie znamy szczegółów. Prawdopodobnie poniżej 1 MW byłaby premia gwarantowana, w zakresie 1–50 MW aukcje, powyżej 50 MW także aukcje, ale oceniane przez URE, a powyżej 300 MW indywidualna ścieżka notyfikacyjna wsparcia w Komisji Europejskiej.
Duzi mają trudniej?
Nie tylko, bo trudniej mogą mieć też jednostki przemysłowe, jeśli utrzymany zostanie zapis o tym, że ze wsparcia będą mogły korzystać, jeśli 70 proc. wyprodukowanego ciepła przekażą do sieci miejskiej. Większość takich jednostek przy takim zapisie nie będzie mogła korzystać ze wsparcia, bo próg jest wysoki.
O ile wsparcie na nowych zasadach będzie mniejsze?
W wartościach liczbowych nikt tego nie poda. Ale będzie mniejsze i może bardziej sprawiedliwie. Przy świadectwach pochodzenia ustalało się tylko ich ceny i bez względu na to, czy przedsiębiorstwo potrzebowało wsparcia czy nie, to je dostawało. A teraz wsparcie będzie miało za zadanie wyrównać wyższe koszty w stosunku do przychodów. Jeśli w konkretnym przypadku przedsiębiorstwo nie potrzebuje wsparcia, to może go wcale nie dostać. A inne może dostać większe.
A czy unijne rozporządzenie o rynku wewnętrznym energii elektrycznej, w którym pojawia się limit emisji 550 g CO2/kWh, jest zagrożeniem dla kogeneracji?
Jeśli wprowadzony będzie zapis, że jest to liczone na jednostkę energii, to będzie to dobra wiadomość. Kogeneracja wykorzystująca węgiel ma mniejszy wskaźnik emisyjności, ponieważ np. z tej samej jednej tony węgla produkuje nie tylko prąd z emisją ok. 800 g CO2/kWh, ale i ciepło systemowe. Po rozbiciu na oba produkty zostaje ok. 420 g CO2/kWh po stronie energii elektrycznej. Bardzo pilnujemy tego tematu i współpracujemy tutaj również z europosłami oraz unijnymi jednostkami. ©℗
fot. Marek Wiśniewski/Materiały prasowe
Jacek Szymczak prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu