Stany Zjednoczone będą wspierać gaz. Wbrew Brukseli
Umowa na poszukiwania i wydobycie błękitnego paliwa to kolejny, po sierpniowym memorandum o współpracy z Polską i Ukrainą, sygnał zaangażowania Waszyngtonu w tym obszarze. I pewnie nie ostatni
– Jesteśmy gotowi skorzystać z tego, aby razem inwestować i rozwijać się w tym obszarze. Postrzegamy to jako pierwszą z wielu możliwości, jakie ma do zaoferowania ukraiński sektor energetyczny w nadchodzących latach – podkreślał po podpisaniu umowy Dale W. Perry, partner zarządzający firmy Energy Resources of Ukraine, która ma wspólnie z PGNiG szukać gazu w zachodniej części Ukrainy. Ta spółka córka amerykańskiej ERU Corporation współpracowała już z PGNiG przy dostarczaniu na Ukrainę amerykańskiego LNG. W tle kolejnego projektu tych firm może być coś więcej niż poszukiwanie zysku.
– Głos państwa tam, gdzie jest duża infrastrukturalna bariera wejścia, zawsze jest dominujący. Tego rodzaju umowa jest wyrażeniem woli trzech państw – sugeruje w rozmowie z DGP prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.