Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Turbinowy wyścig zbrojeń

Na koniec ubiegłego roku w Europie było zainstalowanych już 19 GW morskich mocy wiatrowych
Na koniec ubiegłego roku w Europie było zainstalowanych już 19 GW morskich mocy wiatrowych
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Producenci części do morskich wiatraków patrzą na Polskę coraz bardziej tęsknym wzrokiem. Rynek europejski się nasyca, więc nasz staje się łakomym kąskiem

Na razie największą morską turbiną wiatrową, o największej jednostkowej mocy, może się pochwalić amerykański gigant GE. Haliade-X o mocy 12 MW jest w trakcie testów. Obecnie jest już przygotowany fundament w strefie przybrzeżnej portu w Rotterdamie, gdzie stanie wiatrak rekordzista. Montowana jest gondola, 107-metrowe łopaty są produkowane w fabryce w Cherbourgu we Francji, a sekcje wieży w hiszpańskiej Sewilli. Z początkiem lipca wszystkie komponenty będą wysłane do Rotterdamu, gdzie rozpoczną się prace montażowe. W wersji rynkowej takie instalacje mają działać od 2021 r.

– 12 MW mocy, 260 m wysokości ponad poziom morza, 230 m średnicy – wyliczał w wywiadzie dla DGP parametry największej turbiny Sławomir Żygowski, prezes GE Power w Polsce. – Ta turbina jest dobrze spozycjonowana na Bałtyk, bo tam dobrze wieje. Poza tym będzie produkować 45 proc. więcej energii niż jakakolwiek inna turbina offshore dostępna dziś na świecie i generować do 67 GWh rocznie, co wystarczyłoby na zasilenie 16 tys. gospodarstw domowych – porównuje. A mówimy tu o pojedynczym wiatraku. Około 80 takich turbin na jednej farmie odpowiadałoby mniej więcej mocy nowego bloku węglowego np. Tauronu w Jaworznie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.