Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak na narty, to w Polsce i najwyżej na kilka godzin

Właściciele polskich stacji nie muszą bać się konkurencji
Właściciele polskich stacji nie muszą bać się konkurencjiEast News
9 grudnia 2020

Alpejskie kurorty miały być alternatywą dla krajowych działających w ograniczonym zakresie. W tym roku już nie będą, bo nie działają albo nie jesteśmy tam mile widziani. A w przyszłym? – to się okaże

Do końca roku trudno liczyć na możliwość wyjechania na narty za granicę. Otwarte są ośrodki w Szwajcarii oraz na Słowacji, ale państwa te wymagają od turystów negatywnego testu na koronawirusa. Reszta kurortów nie wznowiła działalności mimo wcześniejszych szumnych zapowiedzi. Ma to zrobić dopiero w przyszłym roku, i to też nie od razu. Nie wiadomo też, na ile zostaną poluzowane restrykcje dla Polaków, którzy na razie nie są tam mile widziani.

– Jeśli ograniczenia pozostaną, to zagraniczne wyjazdy na narty mogą być tak samo teoretyczne, jak krajowe wypady z noclegiem w górach – zauważa Jarosław Kałucki, ekspert narciarski portalu Travelplanet.pl.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.