W banku nie jesteśmy minimalistami
Wprowadzone unijnymi przepisami podstawowe rachunki płatnicze ma mniej niż 10 tys. osób. Za to liczba rachunków klientów indywidualnych na początku roku przekroczyła 40 mln
Właśnie mijają dwa lata, odkąd weszły w życie przepisy, na mocy których każdy bank czy SKOK oprócz „komercyjnych” rachunków musi też oferować rachunek „podstawowy”, który jest zupełnie darmowy, o ile klient nie zrobi więcej niż pięć przelewów w miesiącu albo nie dokona pięciu wypłat z bankomatu. To efekt unijnej dyrektywy. Okazuje się jednak, że podstawowy rachunek płatniczy nie doprowadził do podniesienia popularności usług finansowych. Czego zresztą spodziewało się wielu przedstawicieli sektora finansowego, gdy tworzone były regulacje w tej sprawie.
Jan Szewczak, ówczesny poseł PiS, wcześniej główny ekonomista Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej (a obecnie członek zarządu Orlenu), mówił wówczas, że sceptycznie ocenia szanse na „ubankowienie przez eurobiurokratów dziadków i babć”, którzy nie mają swoich kont. – No ale taki obowiązek na nas spoczywa, musimy podjąć te działania i wydaje się, że te prace – w dość sensownym trybie przeprowadzone, choć przy dość burzliwych dyskusjach momentami – przyniosą pozytywny efekt – mówił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.