Chargeback zachorował na koronawirusa
Ulubiona procedura wielu konsumentów staje się coraz mniej wydajna. Część banków nie uznaje reklamacji, gdy sprzedawca zaneguje stanowisko posiadacza karty
Do naszej redakcji w ostatnich tygodniach wpłynęło kilkanaście skarg od rozżalonych konsumentów. Stan faktyczny spraw prezentuje się podobnie: czytelnik zapłacił kartą kredytową lub debetową, po czym w związku z obostrzeniami związanymi ze stanem epidemii nie dostał towaru lub nie wykonano usługi. Gdy chciał skorzystać z procedury chargeback, okazywało się zaś, że bank odrzucił reklamację, nie negując bynajmniej twierdzeń czytelnika. Kłopot dotyczy głównie pasażerów linii lotniczych.
Dostali po kieszeni
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.