Sprzedajemy jakość życia
Dziś zadajemy sobie pytanie, dla kogo budujemy i jakie potrzeby chcemy zaspokoić, a nie tylko co budujemy - mówi Piotr Tarkowski, członek zarządu Allcon
Ile jeszcze potrwa hossa na polskim rynku nieruchomości? Co ją napędza?
Myślę, że dekadę. Wystarczy bowiem popatrzeć, jak powiększał się do tej pory zasób mieszkaniowy w naszym kraju. W 2003 r. wynosił 12,5 mln mieszkań. Dziś jest to 15 mln. To oznacza, że 2,5 mln mieszkań powstawało przez kilkanaście lat. Na to wszystko trzeba nałożyć wskaźniki obrazujące stan mieszkalnictwa w Polsce. Pierwszy dotyczy tego, ile osób zamieszkuje jedną nieruchomość. W naszym kraju jest to 2,55 osoby. Dla porównania w zamożniejszych krajach Unii Europejskiej wynosi on 2,2 osoby. Rożnica tylko z pozoru jest nieduża, bo zrównanie się pod tym względem z innymi krajami oznacza zwiększenie zasobu mieszkaniowego w Polsce o kolejne 2 mln. Realizacja tego planu zajmie natomiast około dekady. Innym wskaźnikiem jest ten stanowiący korelację liczby osób zamieszkujących w nieruchomości do PKB kraju. W krajach zachodnich PKB per capita zaczyna się od 45 tys. dol. W Polsce jest to 34 tys. dol. Wyrównanie tego poziomu, przy założeniu, że nasz kraj rozwijać się będzie w tempie 3 proc. rocznie, również potrwa około dekady. Zatem pozostało jeszcze wiele czasu do tego, by rynek się nasycił, a co za tym idzie, by popyt na mieszkania się ostudził.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.