Odbicie w Polsce zależy od koniunktury na Zachodzie. I od zakupów firm
Europejska branża samochodowa w kwietniu miała największy przestój w historii. To oznacza spore problemy również dla produkcji w Polsce.
– Około 98 proc. polskiej produkcji to eksport, głównie do państw europejskich. Dlatego problemy sprzedażowe na rynkach Europy natychmiast znajdą u nas odzwierciedlenie. Działanie polskich fabryk zależy głównie od kondycji zachodnich rynków – podkreśla Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Ekspert ocenia, że na skutek COVID-19 liczba nowych rejestracji w Europie będzie o kilka milionów mniejsza niż w ubiegłym roku. Wtedy na drogi wyjechało niemal 16 mln pojazdów. To przełoży się na zmniejszenie produkcji w Polsce, być może nawet o ponad 100 tys. aut (w 2019 r. powstało ich ponad 620 tys.). – To konkretne straty również dla dostawców części. Gdy spadnie produkcja samochodów, zmniejszą się zamówienia na podzespoły czy opony – dodaje Faryś.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.