Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kto zarabia, gdy leje się krew

2 kwietnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

DRAMATYCZNA PRZECENA NA GIEŁDACH STWARZA KUSZĄCĄ OKAZJĘ DLA GRACZY Z SILNĄ PSYCHIKĄ. AKCEPTUJĄC RYZYKO UTRATY KAPITAŁU, PRÓBUJĄ ZAROBIĆ NA SPADKACH I ATMOSFERZE PANIKI

Końcówka lat 90. W sali dogrywek Domu Maklerskiego Magnus w Krakowie tłoczą się drobni inwestorzy. Są przerażeni sytuacją na warszawskiej giełdzie. Mają za sobą sesję w „czerwieni”, kursy akcji i indeksy spadły na łeb na szyję. Przyszli tak naprawdę po jedno: aby usłyszeć od Zenona Komara, szefa i współwłaściciela Magnusa, legendarnego polskiego inwestora i autora kultowej książki „Sztuka spekulacji”, co dalej i jak inwestować w trudnych czasach? Zenon Komar uśmiechnął się i zapytał: „To mamy hossę czy bessę?”. Tłum zafalował, jedni inwestorzy nerwowo się zaśmiali, inni zacisnęli pięści z bezsilności. Od jednego obok słyszałem: „Jaja sobie robi?!”. Ale Zenon Komar ciągnął: „A kto ma akcje Zasady (giełdowa spółka z branży motoryzacyjnej – red.)?”. Cisza. Nikt nie podniósł ręki. – Bo dziś akcje Zasady podrożały o 10 proc. i ten, kto je ma, ma dziś hossę, a nie bessę – dodał Zenon Komar.

Handel się toczy

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.