Firmy potrzebują rozwiązań, by móc funkcjonować
W szyscy, również firmy z sektora usług wspólnych, stanęliśmy w obliczu dużej próby. Jak wynika z danych Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL), 50 proc. obecnych w Polsce centrów usług działa w skali globalnej, a 80 proc. z nich posiada przetestowane plany pozwalające zachować ciągłość biznesu lub programy naprawcze na wypadek sytuacji kryzysowych.
Mimo to sytuacja nie jest łatwa. W zeszłym tygodniu większość przedsiębiorstw skupiała się na zabezpieczeniu ciągłości oraz wypracowaniu decyzji dotyczących pracowników i sposobu świadczenia usług, w tym zagwarantowaniu pracownikom dostępu do internetu, narzędzi online oraz sprzętu czy organizacji produkcji. Obecnie największą troskę stanowi niepewność związana z tym, co może nas czekać.
Wiele spółek z sektora nowoczesnych usług dla biznesu jest uzależnionych od działalności innych podmiotów i tego, jak będą one prosperować w najbliższym czasie. Sytuacja przypomina domino. Konsekwencje wynikające z pandemii w jednych sektorach odbiją się na innych. Największe koncerny motoryzacyjne – BMW, Toyota, Volkswagen czy Daimler – podjęły decyzje o wstrzymaniu produkcji w Europie. To wywoła wiele turbulencji. Biznes potrzebuje wsparcia w formie przemyślanych i długofalowych działań, które pomogą przetrwać firmom zarówno małym, jak i dużym, ponieważ stanowią one system naczyń połączonych. Ogłoszona tarcza antykryzysowa to krok w dobrym kierunku, jednak niewystarczający.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.