Transport walczy z koronawirusem, ale nadal chce się rozwijać
Branża transportowa nie ma złudzeń co do tego, że czeka ją rok pełen wyzwań. Do dotychczasowych problemów, z którymi musi się mierzyć, jak dostęp do pracowników, koszty pracy, doszły lub wkrótce dojdą zupełnie nowe.
Po problemami z uchwalanym w Brukseli pakietem mobilności i brexitem pojawił się koronawirus, który ma coraz większy wpływ na sytuację w gospodarce. Branża transportowa obok turystycznej znalazła się wśród tych, które jako pierwsze zaczęły tracić z powodu wybuchu epidemii. Mowa przede wszystkim o spadku obrotów, ze względu na mniejsze nawet o kilkadziesiąt procent zapotrzebowanie na usługi i to do tego stopnia, że wiele firm, zwłaszcza tych mniejszych, nie jest w stanie finansować już kosztów stałych. Są też firmy, które choć mają zamówienia, nie są wstanie ich realizować, bo współpracy odmawiają sami kierowcy.
– Nie dotyczy to wszystkich kierunków, ale przede wszystkim tych zagrożonych – mówi Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport Logistyka Polska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.