Rok pełen wyzwań
Do niedawna sen z powiek przewoźnikom spędzał pakiet mobilności. Większość firm zastanawiała się, jak sobie poradzi z nowymi normami prowadzenia pojazdu oraz warunkami wykonywania przewozów międzynarodowych i dostępu do zagranicznych rynków. Obawy mieli przede wszystkim mniejsi przedsiębiorcy trudniący się transportem międzynarodowym, dla których nowe zasady rozliczania pracy minimalnej czy zapewnienie kierowcom częstszych powrotów oznaczają drastyczny wzrost kosztów działalności. Nie będą już w stanie sami się tym zajmować. Nowe przepisy będą wymagały specjalistycznej wiedzy na temat przepisów obowiązujących w wielu krajach. A to oznacza konieczność skorzystania z pomocy fachowców.
dr inż. Grzegorz Lichocik prezes Dachser w Polsce
Nie wiemy, jak na branżę wpłynie rozszerzający się w Europie wirus Covid-19. Strach przed nim z całą pewnością odbije się na konsumpcji dóbr niskorotujących
W ostatnich dniach doszedł nowy problem. Mowa o koronawirusie, z powodu którego straty ponoszą już nie tylko mali przedsiębiorcy, skala zamówień na przewozy drastycznie bowiem zmalała. Do tego dochodzi ryzyko całkowitego zawieszenia działalności. Tak się stanie w momencie objęcia firmy kwarantanną, która w przypadku koronawirusa trwa 14 dni. To wystarczy, by firma straciła płynność finansową i stała się bankrutem. Według badań przeprowadzonych przez IMAS International na zlecenie Rzetelnej Firmy (Kaczmarski Group) prawie 39 proc. polskich firm z sektora MSP, z którego wywodzi się duża część przewoźników, już deklaruje, że rozprzestrzenianie się koronawirusa ma wpływ na ich funkcjonowanie. Podniosło koszty działalności, spowodowało spadek sprzedaży lub produkcji. Kolejne 30 proc. obawia się tego w ciągu trzech najbliższych miesięcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.