Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pociągi i autobusy dojadą wiele miesięcy później

Występują braki materiałowe, producenci są więc zmuszeni wstrzymywać realizację niektórych zamówień
Występują braki materiałowe, producenci są więc zmuszeni wstrzymywać realizację niektórych zamówień
25 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W fabrykach taboru coraz większe problemy z dostawami części i absencją.

W ostatnich latach Polska stała się zagłębiem produkcji taboru dla komunikacji zbiorowej. W obliczu koronawirusa tysiące osób zatrudnionych w branży boją się o swoją przyszłość. Strach producentów powiększa nie tylko zastój w transporcie w czasie epidemii, lecz także niektóre prognozy, które mówią, że ludzie jeszcze długo nie będą tak masowo, jak dawniej, korzystać np. z kolei.

Na razie polscy producenci taboru w przeciwieństwie np. do wielu fabryk motoryzacyjnych starają się utrzymywać produkcję przy zachowaniu środków bezpieczeństwa. – Utrzymanie ciągłości produkcji jest jednak bardzo trudne. Wszystko przez zakłócenia w dostawach materiałów i niemożliwość dostawy gotowych pojazdów do wszystkich klientów – mówi Mateusz Figaszewski z podpoznańskiej fabryki Solarisa. Według niego skutki dla producenta będzie można oszacować po zakończeniu epidemii. − Opracowujemy różne scenariusze zdarzeń. W każdym z nich już dzisiaj widać negatywne efekty – przyznaje Figaszewski. Powstaje też pytanie, jak poradzi sobie właściciel Solarisa, firma CAF z Hiszpanii. W tym kraju epidemia wybuchła ze znacznie większą siłą. Przez ostatni miesiąc wartość akcji tej spółki spadła o prawie 40 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.