Giełdy w rozsypce, czekają na wsparcie
Koronawirus stał się lontem pod beczką prochu, a iskrą, która doprowadziła do wybuchu, jest wojna cenowa na rynku ropy. Inwestorzy panicznie pozbywają się akcji
Bardzo rzadko zdarza się, aby nowojorska Wall Street zaczęła sesję od 7–8-proc. spadków najważniejszych indeksów. Niezmiernie rzadko bywa, by chwilę po otwarciu najważniejszej giełdy na świecie trzeba było wstrzymać na kwadrans jej notowania, bo spadki przekroczyły poziomy awaryjne, co groziło pogłębieniem kryzysu. W ten sposób trwająca niemal nieprzerwanie od 11 lat hossa zaczęła dobiegać końca.
– Zdaję sobie sprawę, że hossy nie umierają ze starości… ale jest dość oczywiste, że starzejące się hossy mają większą kruchość – mówił serwisowi MarketWatch Jonathan Treussard, partner w Research Affiliates.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.