Motoryzacja po pandemii odbudowuje się powoli
Jak wynika z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, w ubiegłym miesiącu zarejestrowano w Polsce blisko 48 tys. nowych aut. To aż o 19 proc. więcej niż w maju 2020 r., ale można powiedzieć, że sprzedaż nowych aut się stabilizuje. W odniesieniu do kwietnia wzrost jest raczej symboliczny i wynosi niecałe 2 proc. Dane z maja to zarazem o 10 proc. mniej niż w przedpandemicznym, rekordowym pod tym względem maju 2019 r. Podobną tendencję widać na innych rynkach UE. Tam skok w stosunku do maja ubiegłego roku jest jeszcze większy ze względu na to, że 12 miesięcy temu dopiero otwierano tamtejsze salony po pierwszym wiosennym lockdownie. Jednak liczby nie różnią się zasadniczo w stosunku do danych z kwietnia 2021 r.
W RFN zarejestrowano 230 tys. aut, o 0,4 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Podobny wzrost zaobserwowano we Francji, gdzie odnotowano w maju 141 tys. nowych osobówek. Te przykłady potwierdzają, że otwarcie dotychczas zamkniętych branż ma umiarkowany wpływ na motoryzację, a firmy z pozostałych sektorów nie zmieniły podejścia do wymiany floty. W Polsce utrzymano też dawną strukturę nabywców – w ponad 75 proc. wciąż są to przedsiębiorcy. Dużo szybciej rosnącą popularnością cieszą się samochody dostawcze. W maju zarejestrowano ich 6,6 tys., o 4,4 proc. więcej niż w kwietniu. Odbudowuje się też rynek samochodów używanych. W maju sprowadzono ich 82,5 tys., o 48 proc. więcej niż w ubiegłym roku i 1,2 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Auta te nadal są dość leciwe. Ich średni wiek nieznacznie przekracza 12 lat.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.