Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Urzędy chcą wiedzy, z której nie zawsze korzystają

11 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O ponad jedną trzecią w ciągu ostatnich pięciu lat spadła liczba formularzy i sprawozdań, jakie duże firmy muszą rocznie przesyłać urzędom skarbowym. Ale to może być pozorna poprawa

fot. Grzegorz Michałowski/PAP

W 2014 r. rozliczanie podatków w Polsce zajmowało firmom średnio 269 godzin, w 2019 już 334

Do takich wniosków doszli analitycy firmy doradczej Grant Thornton, którzy prześledzili obowiązki sprawo zdawcze, jakie nakładane są na polskich przedsiębiorców. To zaskakujące, bo inne badania – np. robione w ramach raportu Doing Business, przygotowywanego przez Bank Światowy – wskazują raczej na odwrotny trend. Uszczelnianie systemu podatkowego w firmach przekłada się na zwiększenie liczby godzin, jakie muszą poświęcać na rozliczanie podatków i składek ubezpieczeniowych. Według Doing Business w 2019 r. polski przedsiębiorcza ślęczał nad nimi średnio 334 godziny w roku, to ponad dwa razy dłużej niż średnia dla krajów OECD (156 godzin). I znacznie dłużej niż w 2014 r., kiedy to rozliczanie podatków w Polsce zajmowało wtedy firmom 269 godzin w roku.

Tymczasem zgodnie z opublikowanym wczoraj raportem Grant Thornton średnia liczba sprawozdań, jakie duża firma musi wysyłać do urzędów skarbowych, spadła w tym samym czasie o 36 proc. Sprzeczność? Tylko pozorna. Autorzy raportu zwracają uwagę, że liczba sprawozdań dla fiskusa rzeczywiście spadła – w ubiegłym roku wynosiła ok. 50 – ale zakres informacji, jakich żąda aparat skarbowy, wcale się nie zmniejszył.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.