Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Chipowy kryzys może zmniejszyć produkcję o 1–5 mln aut

26 kwietnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Koncerny samochodowe zatrzymują pracę zakładów albo, tam gdzie się da, sięgają po analogowe technologie

Największym problemem branży motoryzacyjnej, próbującej podnieść się po pandemicznej zapaści, jest trwający od początku grudnia niedobór mikroprocesorów. Producenci elektroniki tak zwiększyli zapotrzebowanie na nie, że zaczęło ich brakować dla przemysłu samochodowego, który w zeszłym roku zmniejszył zamówienia z powodu drastycznego spadku sprzedaży aut. Sytuację dodatkowo skomplikowały problemy największych wytwórców chipów: zakłady południowo koreańskiego Samsunga w Teksasie musiały borykać się z brakiem prądu spowodowanym ostrą zimą, produkcja tajwańskiego TSMC ucierpiała z powodu trwającej w kraju suszy utrudniającej chłodzenie urządzeń, a w jednym z dużych zakładów japońskiego Renesasa miesiąc temu wybuchł pożar.

Jak donosi „Financial Times”, Volkswagen traktuje niedobór chipów jako największe wyzwanie na najbliższą przyszłość. Jak mają twierdzić jego analitycy, problemy w II kw. będą jeszcze większe niż na początku roku. A to sprawia, że firma może mieć kłopoty ze zrealizowaniem planowanej w tym roku produkcji. Zwłaszcza że już teraz przez deficyty w ramach całej grupy wyprodukowano nawet 100 tys. pojazdów mniej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.